Taurus VECHOOR, ZEBU i TUX sygnatura Wojciech Pilichowski - kompaktowe efekty basowe
11.10.2009.
Oczekiwane przez wielu basistów
efekty gitarowe firmy Box Electronics są wreszcie dostępne na
naszym rynku. Oczywiście dotarły do naszej redakcji i zostały
poddane „obróbce” testowej. W międzyczasie dowiedzieliśmy
się o tym, że zostały nagrodzone na Targach Muzycznych Musikmesse
we Frankfurcie. Przyjrzyjmy się im zatem, by sprawdzić, co jest
przyczyną tego sukcesu.
Donat Zamiara
Wszystkie efekty, na pierwszy rzut oka,
wyglądają tak samo. Na zewnątrz różnią się kolorem
podświetlenia oraz potencjometrami bądź przełącznikami.
Wszystkie wykonano ze stali, co oprócz eleganckiego i
ciekawego wyglądu podnosi ich trwałość choć tego nie
sprawdzałem, gdyż nie miałem serca rzucać nimi o ściany.
Natomiast przypadkowe kopnięcie na scenie nie zrobi im krzywdy.
Warto zauważyć, że potencjometry wyposażono w czarny znacznik
pozycji, co poprawia ich funkcjonalność. Ze względu na zasilanie
12V nie ma możliwości korzystania z efektu przy użyciu baterii.
Natomiast zasilacz jest w standardowym wyposażeniu efektu. Oprócz
tego mamy przejściówkę z dwóch Jacków mono na
jeden stereo, szmatkę do czyszczenia oraz rzepy bądź gumki-nóżki,
które możemy przykleić na spód efektu. Jest to
przydatne w zależności od podłoża, na którym dany efekt
stoi.
Taurus VECHOOR
Pod tą tajemniczą nazwą kryje się
stereofoniczny efekt Multi-chorus. Po włączeniu go przyciskiem
nożnym podświetlony jest na niebiesko. Vechoor posiada następujące
przełączniki i potencjometry:
A-NORMAL-B - przełącznik trybu pracy
Flange ModernA; Chorus; Flange ModernB
potencjometry:
DEPTH regulacja poziomu głębokości
modulacji
SPEED regulacja szybkości modulacji
DETUNE regulacja odstrojenia
ENHANCER regulacja poziomu rozszerzonej
polifonii w zakresie niskich rejestrów
oraz gniazda:
In – jack 1/4”
Out – jack 1/4”
gniazdo zasilacza
zasilanie: zasilacz zewnętrzny
12V/100mA
Wszystko pięknie, ale jak on brzmi?
Zacznijmy od ustawienia przełącznika
w pozycji Normal. Przy skręconych potencjometrach brzmienie
wyłączonego i włączonego efektu prawie się nie rożni. Bardziej
dostrzegalna różnica jest przy ustawieniu A lub B. Jeśli
chodzi o potencjometry to DEPTH ma stosunkowo niewielki zakres wpływu
na brzmienie. Najbardziej czytelne jest to w ustawieniu B. Jest to
zresztą tylko jeden z parametrów umożliwiających korekcję
brzmienia. A tą można dokładnie kontrolować, jeśli użyjemy
pozostałych potencjometrów. Kiedy dodamy do DEPTH parametr
SPEED, to zaczyna się robić ciekawie. Otrzymujemy brzmienie
„rozstrojonego” instrumentu i to tak sugestywne, że zagranie
wstępu do „Kryzysowej narzeczonej” Lady Pank nie stanowi
najmniejszego problemu, zwłaszcza jeśli dysponujemy 6-strunową
basówką. Potencjometr DETUNE pozwala doprowadzić brzmienie
do tak „psychodelicznego” poziomu, że natychmiast budzi
skojarzenia z dobrym kinem science-fiction lat 60. Trzeba przyznać,
że oferowane możliwości korekcji brzmienia są naprawdę spore. Od
delikatnych ustawień, które mogą tylko urozmaicić brzmienie
naszego instrumentu, po takie, które powinny zaspokoić
zwolenników eksperymentów i poszukiwaczy nowych środków
wyrazu, zwłaszcza w kwestii barwy dźwięku. Vechoor zyskał moją
głęboką sympatię. Jest naprawdę udanym efektem, łączącym w
sobie jakość wykonania, estetykę i duże możliwości brzmieniowe.
Oto prezentacja wideo efektu nagrana w poznańskim MM Studio.
Taurus ZEBU
Tym razem mamy do czynienia z efektem
Reverb-Delay. Po użyciu włącznika świeci na zielono, a do
dyspozycji mamy pięć potencjometrów, które
odpowiadają za regulacje następujących parametrów:
REPEAT - regulacja ilości powtórzeń
DELAY regulacja tempa delay (60 bpm1200
bpm)
REVERB regulacja czasu pogłosu
BALANCE regulacja proporcji pomiędzy
efektami delay i reverb
EFFECT regulacja mixu wet/dry
gniazda:
In – Jack 1/4
Out – Jack 1/4
gniazdo zasilacza
Sercem tego efektu jest 24-bitowy
procesor DSP. Efekt zasilany jest zasilaczem zewnętrznym 12V/150mA.
Czas zająć się praktycznymi
możliwościami ZEBU. Po ustawieniu wszystkich potencjometrów
na zero zaczniemy regulację brzmienia od parametru EFFECT w pozycji
maksimum. Wrażenie jest takie, jakbyśmy znaleźli się w pustej
hali. Używając potencjometru BALANCE możemy miksować sygnał
efektu delay z reverb, lub wybrać jeden z nich. Oba są regulowane
przez pozostałe „pokręcidełka”. Opcja pogłosu może być
regulowana parametrem REVERB, przy czym czas który trwania
pogłosu możemy regulować w zakresie od 0,5 s do 10 s. W praktyce
oznacza to, że możemy „regulować” wielkość wirtualnej „hali”
w której gramy, a jeśli wykonamy jakąś błyskotliwą
zagrywkę, to po wyciszeniu instrumentu usłyszymy z głośnika
bliżej nieokreślony hałas. Sama zagrywka też nie jest zbyt
czytelna, co daje obraz możliwości efektu reverb zastosowanym w
ZEBU.
Drugą stroną testowanego efektu jest
delay. Jego pracę możemy regulować za pomocą parametru REPEAT
(odpowiada on za ilość powtórzeń zagranego dźwięku – ja
doliczyłem się ponad 20 przy maksymalnym ustawieniu potencjometru).
Należy dodać, że powtórzenia są odtwarzane z wyciszeniem.
Nie ma możliwości wyłączenia w ZEBU opcji Fade Out. Potencjometr
DELAY pozwala nam kontrolować czas między powtarzanymi dźwiękami
począwszy od wartości 50 ms do 1 s. Pozwala nam to albo prawie że
zdwoić dźwięk (przy ustawieniu 50 ms) wywołując coś na kształt
efektu hali, bądź bardzo dokładnie usłyszeć co zagraliśmy
sekundę wcześniej. Można tworzyć konstrukcje
harmoniczno-rytmiczne, przy zastosowaniu tego efektu. Jest to
wymarzona zabawka dla eksperymentatorów. Ja natomiast nie
znalazłem, pomimo usilnych starań, zastosowania dla tego efektu w
codziennej praktyce wykonawczej. Jeśli jednak tworzymy własne
nagrania, to ZEBU będzie doskonałym wsparciem naszej wyobraźni. Zapraszam do obejrzenia i posłuchania prezentacji.
Taurus TUX
Kompresor jest jednym z najbardziej
popularnych efektów basowych. TUX jest pod tym względem
szczególny, gdyż jest to jedyne urządzenie sygnowane
nazwiskiem muzyka. Jest nim Wojtek Pilichowski.
Testowany sprzęt wyposażono
następujące parametry, służące do kontroli jego pracy:
LIMITER-COMPRESSOR - przełącznik
trybu pracy
COMPRESS poziomu kompresji dźwięku
LEVEL regulacja poziomu głośności
RANGE regulacja pasma dźwięku
poddanego kompresji
PUNCH - regulacja ataku dźwięku
Zasilanie: zasilacz zewnętrzny
12V/100mA + wewnętrzny konwerter napięcia zasilania przetwarzający
napięcie z 12-voltowego zasilacza sieciowego na napięcie 24V.
Podwyższenie napięcia zasilania zastosowano, by uzyskać wysoką
dynamiki dźwięku tego efektu. Dzięki temu efekt może przyjąć
naprawdę dużą dawkę silnego dynamicznego sygnału o dużym
napięciu – ktoś pomyślał :-)
gniazda:
In – Jack 1/4
Out – Jack 1/4
gniazdo zasilacza
Tym razem zastosowałem się do
sugestii producenta i wybrałem ustawienia podane przez niego w
instrukcji obsługi. Zacząłem od LIMITERA. Przy następującym
ustawieniu: COMPRESS na godzinę 9, LEVEL w pozycji TRUE, a RANGE i
PUNCH na maksimum (odpowiednio WIDE i SOFT) uzyskane brzmienie na
pierwszy rzut ucha nie różni się od tego przy wyłączonym
efekcie. Ale wystarczy się wsłuchać, by dostrzec różnicę.
Przede wszystkim dźwięk jest bardziej zwarty i mięsisty. Nie jest
też tak „okrągły”, za to bardziej wyrazisty. Pozwoliłem sobie
na ingerencję w sugestię brzmienia pochodzącą od firmy Box
Electronics i ustawiłem potencjometry COMPRESS i LEVEL na połowę
skali. W końcu producent nie wie, jakie prądy generuje nasza
basówka :-) Zwłaszcza, jeśli jest wyposażona w 18-voltową
elektronikę :-D Natychmiast stało się słyszalne charakterystyczne
„gaszenie” dźwięku przy grze kciukiem. Ustawienie parametru
COMPRESS w pozycji max wyraźnie już „przycina” dźwięk i
redukuje jego wolumen, ale w końcu to LIMITER. Zakres jego działania
i słyszalność efektów tej pracy jest naprawdę dobra, choć
ja akurat nie znalazłem zastosowania dla tak radykalnego ustawienia.
Przejdźmy zatem do sprawdzenia
możliwości kompresora. Z wyszukiwanych przeze mnie ustawień
najbardziej podobało mi się to: parametry COMPRESS i LEVEL
ustawione w pozycji na godzinę 13, RANGE na maksimum (czyli WIDE –
wg oznaczeń producenta), a PUNCH na godzinę 15 (maksimum oznaczono
słowem SOFT). Otrzymałem dosyć mocno skompresowany dźwięk o
dużej dynamice, charakterystycznym „gaszeniu” zwłaszcza nut
podrywanych palcem. Jakkolwiek można było jeszcze znaleźć inne
ustawienia, to trafiło w sedno mojego gustu. Doskonale oddaje
dynamikę gry, pozytywnie wpływając na brzmienie, a zarazem
zwiększając czytelność zagrywek kciukowych.
Ja również zaliczam się do
grona tych, którzy od pół roku dopytywali się o efekty
gitarowe TAURUS firmy Box Electronics. Warto było czekać. Z
testowanych „kostek” dla siebie wybrałbym przede wszystkim
TUX-a. Wynika to jednak tylko i wyłącznie z takich, a nie innych
zainteresowań muzycznych. Oddaję natomiast szacunek pozostałym
produktom, które zapewne również znajdą swoich
amatorów. Nie dziwię się, że zostały tak pozytywnie odebrane na Zachodzie... Poziom wykonania, zarówno od strony
konstrukcji i wyglądu zewnętrznego jak i oferowanego brzmienia jest
bardzo dobry. Stąd nagroda od naszej redakcji - to pierwsza nasza nominacja :-)
Ciekaw jestem czy firma Box Electronics ma w planach
poszerzenie gamy oferowany efektów z serii TAURUS. Myślę, że
wielu basistów chciałoby mieć dostęp do takich zabawek jak
oktawer czy auto-wah. Na razie jesteśmy zdani na zagranicznych
producentów, ale kto wie...
Połączenie technologii lampowej w układzie przedwzmacniacza i tranzystorowej w końcówce mocy - duża dawka przesterowanej mocy z kolumną na 4 12" Eminence V12. Wersja głowy i kolumny z chromowanym grillem (droższa wersja)
gitara elektryczna,gitary elektryczne,gitara basowe,gitary basowe,gitary klasyczne,gitara klasyczna,gitary akustyczne,gitara akustyczna,gitara elektroakustyczna,gitary elektroakustyczne,wzmacniacze do gitar,wzmacniacze gitarowe,wzmacniacz do gitary akustycznej,wzmacniacze do gitary akustycznej,wzmacniacz do gitary elektrycznej,wzmacniacze do gitary elektrycznej,dobra gitara dla początkującego,dobre gitary dla początkującego,najlepsza gitara dla początkującego,najlepsza gitara na początek,gitara do nauki,efekty gitarowe,kostki efektowe do gitary,efekty stompbox,efekty stomp-box,procesor efektów do gitary