Washburn WI 200 Pro - gitara elektryczna z przystawkami w układzie HH
13.10.2009.
Jestem młodym gitarzystą, ale już
„rozpuszczonym” (a właściwie rozpieszczonym) posiadaniem
zawodowego instrumentu. Zawsze z dużą rezerwą oraz nieufnością
odnosiłem się do instrumentów z niższej półki
cenowej. Doznałem jednak pewnego rodzaju transformacji poglądów.
A winien temu jest Washburn WI200 Pro.
Maciej Rembwoski
Gitara już na pierwszy rzut oka
prezentuje się świetnie. Fajny design. Kolor dostarczony do testów
to ciemny transparent, dzięki temu specyficznemu lakierowi przy
mocniejszym oświetleniu naszym oczom ukazują się piękne zarysy
słoi drewna z którego wykonano korpus gitary. Po
wypolerowaniu nasz instrument wygląda
świetnie! Skoro o drewnie
mowa, to korpus tego modelu wykonany jest z mahoniu, czyli drewna
wykorzystywanego często przez firmę Gibson. Gitara może kształtem
przypominać popularne gitary ESP. Standardowo w wiosłach tego typu
instrument wyposażony został w 22 progi. Jedynym problemem może
się okazać dojście do paru ostatnich progów. Podobny
problem można zaobserwować w gitarach Les Paul, ale w testowanym
modelu nie aż tak uciążliwy.
Bardzo fajnym i praktycznym pomysłem
jest zaokrąglenie górnej części korpusu. Bardzo duży plus
do ergonomii!!
Mamy tu trójpozycyjny
przełącznik oraz 4 potencjometry gotowe w każdej chwili do użycia.
Maszynki Grover 18:1.
Naszą gitarę wyposażano w dwa
humbuckery cenionej i dobrze znanej firmy Seymour Duncan model 59 i
Custom. Pickupy zamontowane w tym modelu są dość wszechstronne.
Myślę, że gitara sprawdzi się do czysto bluesowej roboty, jak i
to grania metalowych riffów.
Gryf super leży w ręce. Uważam że
jego wykonanie jest bardzo dużym plusem w tej gitarze.
Jest ładnie
polakierowany, bez zarzutów. Bardzo dobrze chodzi pod dłonią.
Podstrunnica wykonana została z drewna palisandrowego.
Jedyne, do czego mogę się przyczepić
w budowie – a właściwie konstrukcji – gitary, to brak płytki
ochronne pickguard. Jej brak spowoduje w szybkim czasie zarysowanie
dość grubego skądinąd lakieru poniżej strun.
Teraz powiem trochę odnośnie
brzmienia gitary,
Kanał czysty, który jest dość
zaskakujący ze względu na bardzo dobre brzmienie, jest jak dla mnie
bez zarzutów. Ma ciekawą głębię. Przy strojeniu do D
bardzo ładnie wchodziły wszelkie akordy z pustymi strunami. Na
Marshallu jvm w wersji combo clean brzmiał bardzo fajnie, głęboko
i mile dla ucha. Wbrew pozorom druga pozycja przełącznika odkrywa
nam krótkie lekko stratowe brzmienie tego instrumentu. Czyli z
jednej strony możemy otrzymać tłusty clean nadający się do
balladowych zabaw akordami, a z drugiej strony po zmianie pickupa
mamy krótkie fajne lekko szkliste brzmienie.
Mi osobiście to
brzmienie bardzo odpowiadało. Myślę że po delikatnym podbarwieniu
jakimś chorusem może pięknie balladowo brzmieć.
Na przesterze gitara zabrzmiała
potężnie, ale i trochę rozlaźle co może być nawet pewnym atutem
tego wiosła, zwłaszcza dla początkujących gitarzystów. W
ogóle Washburn WI 200 Pro jest ciekawym instrumentem,
gdyż
posiadamy tu mostek tune-o-matic jak w Gibsonie, a gryf jest
przykręcany 4 śrubami co sprawia wrażenie, jak wcześniej
wspomniałem, czegoś na kształt strata.
Przy typowo rockowych riffach aż się
chciało grać! Widać, iż jest to typowo rockowe wiosło! Gitara
dobrze reagowała na artykulację, dawała się prowadzić. Jeśli
chodzi o szybkie skalowe przebiegi czy pasaże, Washburn WI 200 pro
spisuje się świetnie. Gryf jest ciekawie wyprofilowany, nie jest to
„dyszel” typu Gibson (z całym szacunkiem do tych świetnych
gitar), i ergonomia oraz wygoda gry jest również
zadowalająca.
Podpiąłem to wiosło również
do innego wzmacniacza dla porównania sobie z Marshallem . Tym
wzmacniaczem był Engl Fireball + paczka Egnater (podziękowania dla
panów z Music Factory w Poznaniu). Kanał czysty zginał
kolana. Zwłaszcza pickup przy gryfie super gadał, znowu stratowo.
Za to w środkowej pozycji przełącznika grał bardziej sucho i
krótko, super do funkowych szaleństw. Na kanale
przesterowanym czysta rockowizna! Bezkompromisowe rockowe wejścia
wychodzą tu pięknie. Co tu dużo gadać – lepiej ograć :-) Dla
mnie jest to czysto rockowa gitara. Szerokie zastosowanie zarówno
w balladowych klimatach na czystym kanale aż po rockowe riffy z dużą
ilością gainu. Trzeba tylko zwrócić uwagę na regulację
basu w naszym wzmacniaczu, gdyż przy niektórych konstrukcjach
pozycja „na baczność” we wzmaku jest już przesadą. Washburn
WI200 Pro prawdopodobnie dzięki korpusowi z mahoniu ma sporo dołu.
Washburn WI200 Pro to wykonany na
dobrym poziomie instrument, bez wad które wymagałyby
omówienia. Gra na tej gitarze była bardzo inspirująca a
nawet i zaskakująca. Oto demko gitary.
W komplecie otrzymujemy bardzo dobrze
wykonany, poręczny pokrowiec na nasz instrument.
Ja osobiście
byłem bardzo mile zaskoczony faktem iż w cenie poniżej 2000 zł
firma Washburn oferuje nam instrument, który spełni każdego
początkującego oraz trochę bardziej zaawansowanego gitarzysty. Po
raz kolejny potwierdza się, że Washburn ma sporo interesujących
modeli wyróżniających się na tle konkurencji świetnym
wykonaniem i doskonałą relacją cena-jakość. Szczerze polecam
zajrzeć do najbliższego muzycznego i poprosić o możliwość
przetestowania Washburna WI 200 pro. Naprawdę warto.
gitara elektryczna,gitary elektryczne,gitara basowe,gitary basowe,gitary klasyczne,gitara klasyczna,gitary akustyczne,gitara akustyczna,gitara elektroakustyczna,gitary elektroakustyczne,wzmacniacze do gitar,wzmacniacze gitarowe,wzmacniacz do gitary akustycznej,wzmacniacze do gitary akustycznej,wzmacniacz do gitary elektrycznej,wzmacniacze do gitary elektrycznej,dobra gitara dla początkującego,dobre gitary dla początkującego,najlepsza gitara dla początkującego,najlepsza gitara na początek,gitara do nauki,efekty gitarowe,kostki efektowe do gitary,efekty stompbox,efekty stomp-box,procesor efektów do gitary