|
Boss JS-8 to wszystkomający zestaw gitarowy. Bo jak inaczej nazwać taki kombajn zawierający efekty, podkłady, głośniki, wszelkie potrzebne cyfrowe wejścia, łączący prostotę obsługi i potężne możliwości? Maciek Kowalewski
Najnowszy produkt BOSS-a ma w zamierzeniu być połączeniem gitarowego interfejsu z urządzeniem stand-alone, jako alternatywa dla zestawu wzmacniacz+efekty. Po rozpakowaniu paczki, zobaczyłem niewielki sprzęt, przypominający nieco monitor z bocznymi, wbudowanymi głośnikami. W zestawie znalazł się jeszcze kabel USB i zasilający, a całość zaciekawiła mnie niezbyt dużą ilością wyjść i wejść. Ot, niepozorny gitarowy (ew.mikrofonowy) input z przodu w pakiecie z małym jack na słuchawki oraz kilka zakrytych gniazd z tyłu. Niewiele, jak na wszystkie bajery, którymi do tej pory emocjonowało się sporo osób na youtube. Okazuje się jednak, że tyle w zupełności wystarczy.  W zasadzie podsumowanie powinno być na samym końcu, tym razem jednak pozwolę sobie na małe wprowadzenie. eBand to najlepsze narzędzie do nauki/dobrej zabawy dla amatorów/ćwiczenia w domu dla profesjonalistów jakie kiedykolwiek widziałem. Nie nadaje się w ogóle na scenę, koncertu na tym nie da się zagrać, ale na gitarowe popołudnia nie ma lepszego mechanicznego kompana – wyżej są wyłącznie żywi muzycy.  Jak to działa? Podłączamy nasze wiosło do odpowiedniego wejścia (nietrudno się zorientować do którego), włączamy urządzenie i w zasadzie można grać. Standardowo znajdziemy tu ponad trzysta podkładów w różnych stylach, od bluesa i jazzu po funk, do których procesor automatycznie dopasowuje odpowiednie efekty, również pogrupowane w odpowiednie kategorie stylowe. Podkłady fabryczne są naprawdę dobrej jakości, każdy z nich jest zagrany stylowo i z wyczuciem, dodatkowo od razu i jasno jest napisane, co to za tonacja i tempo. Co ciekawe, każdy plik mp3 lub wav można zwolnić w taki sposób, aby tonacja była zachowana, oraz między tymi tonacjami skakać w celu uzyskania pożądanej do ćwiczeń. Algorytm działa naprawdę nieźle, w zakresie do 75% szybkości nie ma żadnych problemów. Z tyłu znajdziemy trzy wejścia cyfrowe – jedno służy do połączenia JS-8 przez port USB z komputerem (o tym za chwilę), drugie do podpięcia pamięci typu flash, również przez standard USB, a trzecie z kolei to slot na karty SD. Poprzez każde z tych złącz możemy ze znajdujących się w podłączonych urządzeniach katalogów importować pliki wav oraz mp3 i grać z nimi do woli. eBand posiada całkiem sympatycznie działający algorytm wycinania wokali oraz solówek poprzez zmniejszanie centralnego kanału, co z kolei pozwala na poćwiczenie ulubionej frazy utworu grając zamiast oryginalnej ścieżki. Brzmi fajnie, prawda?  Sprawą, która mnie powaliła jest pomysł umieszczenia tego wszystkiego jako platformy stand – alone. Jeżeli chcemy wyłącznie poćwiczyć, nie potrzeba już niewielkiego wzmacniacza do grania w domu, wystarczy BOSS ze swoimi głośniczkami, produkującymi całkiem zadowalającą jakość dźwięku w stosunku do swoich wymiarów. Wejście na słuchawki powoduje, że granie po nocach to żaden problem, a potencjometry guitar i master level panują nad stosunkiem głośności podkładu i instrumentu. Jeżeli komuś to nie wystarcza, nieco schowane z boku znajdują się dwa złącza cinch, przez które możemy wysłać sygnał stereo do jakiegokolwiek zewnętrznego urządzenia nagłaśniającego. Opisywany sprzęt pozwala na współpracę z jakimkolwiek środowiskiem DAW (Digital Audio Workstation), takim jak Cubase, Ableton czy Logic. Przetworniki analogowo-cyfrowe mają rozdzielczość 24 bitów, więc ich jakość jest w zupełności zadowalająca. Jedyną sprawą, na którą trzeba nieco uważać jest kwestia sterowników (driverów) – nie ma ich w zestawie, a w przypadku użyuwania Windows XP/Vista ściągnąć należy je ze strony www.bossus.com , a nie z europejskiej wersji supportującej dziwnym trafem jedynie środowisko MAC OS i Windows7. Wymaga to jednak tylko chwilowego poszukiwania, w czym wujek Google zawsze chętnie pomoże;)  Znajdujące się tu efekty są modelowane na bazie technologii COSM, czyli takiej samej jak we flagowym modelu multiefektu BOSS GT-10 (jego test można przeczytać tutaj ), z wszystkimi jej zaletami. Każdy z nich jest naprawdę dobrze dopracowany, a po nagraniu przykładów z powodzeniem może służyć do aranżowania utworów na wysokim poziomie. Delay nie jest zbyt cyfrowy, distortion rzęzi jak trzeba, a reverb nie symuluje łazienki, tylko produkuje naprawdę delikatny i przyjemny pogłos. Dodatkowo, każde z ustawień efektów można swobodnie kształtować pod względem wszystkich z parametrów, więc ilość możliwych do osiągnięcia tonów jest praktycznie nieograniczona. Jako wisienkę w torcie dorzucę fakt, że niezbędny i szybko działający cyfrowy stroik jest dostępny za pomocą osobnego przycisku na samym przedzie.  JS-8 posiada własną pamięć, więc każdą zagraną frazę możemy nagrać bez używania laptopa – wszystko odbywa się na miejscu, a sterujemy wszystkim intuicyjnie za pomocą widocznych na przednim panelu przycisków rec/play. Tutaj odbywa się też przewijanie utworów, każdy fragment można dowolnie zapętlić i odgrywać bez końca. Na pokładzie znajduje się również looper umożliwiający nadgrywanie 40 sekund materiału - do jego sprawnej obsługi potrzebujemy jednak zewnętrznego footswitcha, który trzeba zdobyć oddzielnie.  Trudno wskazać jakąkolwiek złą cechę tego sprzętu. Według mnie jest to Rolandowski strzał w dziesiątkę – ten BOSS przyda się każdemu kto choć przez chwilę gra w domu, a szczególnie tym, którzy robią to nagminnie. Dzięki bardzo dużej i szerokiej bazie brzmień można rozwinąć skrzydła wyobraźni, w razie czego nagrać nowy kawałek, tudzież godzinami ćwiczyć wybrany fragment do osiągnięcia perfekcji, bawiąc się przy tym znacznie lepiej niż z metronomem. Nieważne, co się robi – przyjemność gry na gitarze przy biurku i kawie wzrosła właśnie o kilkaset procent.  Nie mogło zabraknąć przykładów dźwiękowych - nagrałem dwa podkłady z improwizacją na automatycznych brzmieniach oraz kilka fraz na efektach bez ingerencji w parametry. Jeśli mam być szczery, to dziwi mnie, że BOSS nie wmontował w JS-8 kamery internetowej - to byłby komplet, żeby publikować swoje produkcje na YouTube :-) Może w następnej wersji? Czekamy! Specyfikacja:  - Pojemność pamięci - Zależnie od karty SD/SDHC (128 MB — 32 GB)
- Typ danyc - JS-8 Songs (Recording/Playback), MP3 (Bit rate: 64 kbps — 320 kbps, Playback only), WAV (Quantization Bit Rate: 8/16/24-bit, Playback only)
- Pamięć zewnętrzna - USB Memory
- Konwersja AD - 24-bit + AF method* (GUITAR/MIC IN), 24-bit (LINE IN)
- Konwersja DA - 24-bit
- Częstotliwość próbkowania - 44.1 kHz
- Pamięć ustawień efektów - Preset: 130, User: 100
- Rodzaje efektów - AMP (Amp Modeling), FX (OD/DS, WAH, COMP, LIMITER, OCTAVE, AC.PROCESSOR, PHASER, FLANGER, TREMOLO, ROTARY, UNI-V, PAN), EQ (Equalizer), NS (Noise Suppressor), DELAY, CHORUS, REVERB
- Czas nagrań - JS-8 Songs: 250 min. (1GB), 8,060 min. (32GB), WAV/16-bit/Stereo: 90 min. (1GB), 3,020 min. (32GB), MP3/128 kbps/Stereo: 1,040 min. (1GB), 33,330 min. (32GB) * Przybliżone wartośći
- Nominalny poziom wejściowy - GUITAR/MIC IN: -20 dBu (INPUT GAIN=GUITAR), -32 dBu (INPUT GAIN=MIC), AUX IN: -15 dBu
- Impendacja wejściowa- GUITAR/MIC IN: 1 M ohm, AUX IN: 22 k ohms
- Nominalny poziom wyjściowy - PHONES: -10 dBu, LINE OUT: -10 dBu
- Impedancja wyjściowa - PHONES: 44 ohms, LINE OUT: 1 k ohm
- Wewnętrzny głośnik - Stereo
- Wyświetlacz - 132 x 64 dots graphic LCD (with backlit)
- Wejścia - GUITAR/MIC IN (1/4” phone type), AUX IN (Stereo miniature phone type), PHONES (Stereo miniature phone type), LINE OUT (RCA phono type), EXP PEDAL/CTL 1,2 (1/4” TRS phone type), USB Memory (USB A), USB (USB B), DC IN
- Pobór prądu - 400 mA
- Akcesoria - AC adaptor (PSB-1U), SD card (1 GB), Owner’s Manual, Roland Service (Information Sheet)
- Akcesoria opcjonalne - Footswitch (FS-5U), Dual Footswitch (FS-6), Expression Pedal (FV-500L, FV-500H, Roland EV-5), Footswitch Cable (Roland PCS-31L)
Dystrybutor: Roland Polska
|