Tom Doughty - brytyjski gitarzysta Lap Style. Od początku swojej kariery wydał trzy płyty. Jest znany z niesamowitych instrumentalnych improwizacji a jego koncerty wypełniają po brzegi kluby na całym świecie.
Oto pierwsza, jeszcze gorąca porcja wrażeń z festiwalu T.Burton Fingerstyle, jaki odbył się w Poznaniu 21 marca. Przed koncertem finałowym udało się nam porozmawiać między innymi z Tomem Doughty, jednym z najciekawszych artystów na brytyjskiej scenie fingerstyle.
- E-gitara: Dlaczego zdecydowałeś się grać techniką lap style?
Tom Doughty: Odkryłem dla siebie gitarę na nowo. Jakieś piętnaście lat temu... hmm... straciłem część władzy w rękach, więc teraz gram na gitarze Lap Style bez poruszania palcami. Jak mówiłem, odkryłem ten instrument na nowo, teraz uczę ludzi grać w tym stylu.
- Jak sądzisz, czy granie tą techniką stanie się bardziej popularne? Co według ciebie decyduje o jej wyjątkowym charakterze?
Tak, jest to zdecydowanie coraz bardziej popularne. Jest coraz więcej takich gitarzystów, widać to w internecie. Dzięki niemu coraz więcej się tego słucha, ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że jest to zupełnie nowy instrument, inny od „zwykłej” gitary. Tak samo jak w jej przypadku jest łatwo zagrać już jako początkujący, natomiast granie na wysokim poziomie jest bardzo trudne, niełatwo jest zostać profesjonalistą, być najlepszym, to się nigdy nie kończy. To jak podróż, więc można poświęcić całą energię życiową, cały czas w życiu na granie w ten piękny sposób. W przeciwieństwie do standardowej gitary, nie ma progów, więc dźwięki są jakby niezależne, nieustalone. To bardzo dobry styl. Ludzie słyszą i mówią: „wow, co jest ten lap style?” Nasza gitara leży poziomo, więc dźwięk jest promieniowany wprost w grającego, nie tak jak zwykle, od niego. To trochę dogadzanie samemu sobie:-) Siedzisz i jesteś otoczony swoją własną muzyką, to wspaniałe.  - Słyszałem o twoich planach wyjazdu i koncertów w Kalifornii. Co możesz powiedzieć na ten temat?
Podróżuję teraz po świecie z gitarą jako profesjonalista, w sierpniu mam w planach kilka koncertów w Kalifornii. Także demonstracje na festiwalu w Los Angeles, więc będę przemierzał obszary niedaleko tego miasta oraz San Francisco, grając na gitarze lap style. Zagram koncert z Benem Harperem, bardzo chciałbym go poznać. Gram w jego sklepie w Clermont, być może zagram kilka koncertów sklepach „Caves Music Shop”, będzie fajnie. Urządzimy sobie jam z jednym z najlepszych gitarzystów na świecie. Co może być lepsze od tego? Zdecydowanie nic! - Powiedziałeś wcześniej, że granie lap style jest zupełnie inne. Co jeszcze o tym decyduje?
Inaczej niż w przypadku gryfu z progami, ten styl jest wyjątkowo plastyczny, daje więcej swobody. Można grać różne konfiguracje strun, różne układy akordów. Można grać jazz, każdy styl muzyki, wliczając w to fingerstyle. Komponuję i improwizuję bardzo dużo, lap style bardzo dobrze się do tego nadaje. Jest w nim bardzo dużo możliwości modulowania, różnorodności. Ludziom wydaje się że to tylko jeden ze stylów, a to nieprawda. Trzy lata temu byłem w Kalkucie, w Indiach. Gitara lap style jest tam używana w klasycznej muzyce indyjskiej, uczyłem się tego przez dwa tygodnie u Debashish Bhattachatyra, gitarzysty klasycznego z tego kraju. Gra tylko lap style, a jednak gra tradycyjną muzykę z Indii. To piękne jak ta sztuka odnajduje się w wielu zastosowaniach. Ja w zasadzie nie zajmuje się niczym innym a jednak wciąż jestem początkujący... - Tak? Odnoszę zupełnie inne wrażenie:-)
Cóż, jestem profesjonalnym muzykiem, ale wciąż się uczę, każdego dnia czegoś nowego. To stanowi o sile tego stylu:-) Strona internetowa: Tom Doughty  Rozmawiał: Bartek Lewandowski
|