Piotr Restecki - gitarzysta i kompozytor urodzony w Kielcach. Współpracuje z zespołami jazzowymi, rockowymi i country. Sam gra utwory w różnym stylu, od muzyki dawnej, poprzez latynoską aż do standardów muzyki rozrywkowej. Można było go usłyszeć m.in. w programie Kuby Wojewódzkiego.

Kolejna porcja wrażeń z festiwalu T.Burton Fingerstyle! Tym razem nietypowy wywiad z Piotrem Resteckim, który przeprowadziliśmy...w kuchni za sceną:-) - E-gitara: Powiedz na początek, jak i dlaczego zaczęła się twoja droga związana ze stylem fingerstyle?
Piotr Restecki: Moja droga zaczęła się jakieś trzy lata temu, kiedy ze strun nylonowych przeszedłem na metalowe i zacząłem tą techniką grać. Jako gitarzysta klasyczny słyszałem o fingerstyle, ale nikt wtedy do końca nie wiedział o co chodzi. Był to w naszym mniemaniu gatunek muzyki, czyli łączenie jazzu, muzyki brazylijskiej z muzyką country - coś w tym stylu. Chyba chodziło głównie o rytmikę, problem w tym, że gitarzyści klasyczni raczej unikają skomplikowania rytmicznego, a to wszystko tu jest bardzo rozbudowane, wymaga wielu synkop i akcentów, na które trzeba zwracać uwagę. Tak szczerze mówiąc, muzyka fingerstyle była po prostu bliższa mojemu sercu niż cała otoczka gitary klasycznej.
- To się stało nagle, czy zostało spowodowane przez jakieś wydarzenie?
Obejrzałem parę koncertów fingerstylowych, między innymi naszego guru - Tommy'ego Emmanuela, który ma najwięcej do powiedzenia na świecie. Wreszcie znalazłem swoją drogę jako gitarzysta. Połowę życia po prostu szukałem, szukałem, komponowałem też na gitarę klasyczną, ale... były to już początki, tak jakby, fingerstyle'u! Komponowałem na gitarę klasyczną grając fingerstyle! Podpisywaliśmy pod nutami np. „Atkins Styl”, żeby wiedzieć, jak dany utwór grać. Później zacząłem grać na strunach metalowych, wreszcie odkryłem że to jest TA droga, że jestem wolny, że nie mam nareszcie tylu zasad, których muszę się trzymać. - Wzorujesz się na kimś? Czy raczej starasz się znaleźć wyłącznie swoją drogę?
Idę swoją drogą, w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że zacząłem po prostu podrabiać i naśladować wielu gitarzystów. Może to być bardzo niebezpieczne i przy okazji może też stać się plagiatem. Stwierdziłem, że na bazie wszystkich moich inspiracji zacznę tworzyć własną muzykę. - Uważasz, że to już jest to? Że osiągnąłeś swój styl?
Nie, nie, skąd! To cały czas droga i myślę, że jeszcze dużo lat przede mną zanim powiem: „Słuchajcie, to jest mój styl”. Tym bardziej, że jesteśmy narodem słowiańskim, który, szczerze mówiąc nie ma takiej szczególnej kultury jak country w stanach, flamenco w Hiszpanii czy samba w Brazylii. - Fingerstyle w Australii...?
No właśnie, u nas tego nie ma. Ale dzięki temu, że mam słowiańskie korzenie mogę bardzo dużo w ten fingerstyle wnieść, czerpiąc z danych kultur. Łącząc to, co przyszło z innych krajów z melodyką słowiańską, tworzymy zupełnie inną historię. Jesteśmy bardzo śpiewnym narodem, może mniej zrytmizowanym, ponieważ rytmika jest u nas mocno zaniedbana. Zauważyłem, że dopiero teraz ludzie oddają dzieci w wieku przedszkolnym na lekcje rytmiki, a to jest bardzo istotne, kiedy dziecko przebywa wśród muzyki i rytmu. - A co powiesz na pogląd, że to powinno wyjść od rodziny, a nie od lekcji? Tak, jak na zachodzie, gdzie śpiewa się wszędzie?
Uważam, że muzyka powinna być w każdym domu. Uczę gry na gitarze w szkole muzycznej i widzę, że dzieci przychodzi coraz więcej. Polacy jako naród zaczynają coraz bardziej je umuzykalniać, coraz więcej osób widzi w tym rozwój. - Jak oceniasz pomysł tego festiwalu?
Dla mnie jest to rewelacyjny pomysł, bardzo chciałem tutaj przyjechać. Bardzo dziękuje wszystkim za to, że są. Strona internetowa: Piotr Restecki 
Rozmawiał: Bartek Lewandowski |