W poprzednich trzech odcinkach omówiliśmy sposoby liniowego nagrywania gitary elektrycznej. Czas na krótki artykuł dotyczący rejestracji gitary basowej
Basiści nie mają łatwego życia. Pomimo, że odgrywają znaczącą rolę w zespole, na scenie praktycznie zawsze stoją w cieniu gitarzysty solowego lub wokalisty, co przekłada się mniejszą popularność wśród fanek. Do studia też muszą taszczyć swoje ogromne wzmacniacze, choć w większości przypadków do szczęścia potrzebna jest wyłącznie gitara...  W domowym studiu dużo łatwiej jest uzyskać zadowalający efekt brzmieniowy bassmanowi niż gitarzyście. Dlaczego? Możecie wierzyć lub nie, ale dobry bas nagrany liniowo przez di-box lub dedykowane wejście instrumentalne brzmi po prostu OK. Oczywiście nagrany ślad można potraktować wirtualnym wzmacniaczem i efektami (np. z wtyczki ApliTube), ale nie jest to zabieg niezbędny, jak to jest w przypadku nagrania gitary elektrycznej. Oczywiście cały czas mówimy o tradycyjnie brzmiącym basie bez efektów.
Istnieje kilka sposobów na wbicie sygnału z basu w wejście liniowe naszego interfejsu. Możemy podłączyć gitarę bezpośrednio do wysokoimpedancyjnego wejścia instrumentalnego lub skorzystać w wejścia liniowego nie zapominając o wpięciu pomiędzy basówkę a owe wejście di-boxa. Jeśli takowego nie posiadamy (mowa o di-boxie), warto sprawdzić, czy ten nie znajduje się w naszym wzmacniaczu. Jeśli na tylnym panelu znajdziemy wyjście DI, wystarczy je podłączyć do wejścia liniowego interfejsu audio. Gitarę należy wtedy wpiąć bezpośrednio we wzmacniacz.
Nagrywamy! Postępujemy analogicznie do schematu opisanego w poprzednich artykułach z tej serii. Otwieramy Cubase'a i tworzymy nową sesję. Z menu Project wybieramy zakładkę Add Track, następnie klikamy w opcję Audio i wybieramy ilość oraz rodzaj tracków jakie chcemy stworzyć. Aktywujemy monitoring softwre'owy (lub nie, jeśli korzystamy z direct monitoringu naszego interfejsu), a następnie klikając przycisk Record uzbrajamy naszą ścieżkę. Teraz wystarczy podłączyć bas do wejścia instrumentalnego w E-MU oraz włączyć zapis.  Sądzę, że nie jeden basista używa na scenie kompresora. Dla niewtajemniczonych: kompresor to procesor dynamiki którego zadaniem jest zmniejszenie różnic pomiędzy najgłośniejszymi i najcichszymi fragmentami sygnału. Jego pracę determinują odpowiednio ustawione parametry takie jak: próg zadziałania (Threshold), głębokość kompresji (Ratio) oraz czasy ataku (Attack) i powrotu (Release). Ci którzy preferują grę z kompresorem mają dwie możliwości podczas nagrywania w linię. Można użyć kompresora sprzętowego (np. tego który jeździ w racku na koncerty), bądź skorzystać z dobrodziejstw naszego DAWa i wykorzystać zaimplementowany w nim procesor dynamiki.  kompresor sprzętowy vs kompresor z Cubase'a To z jakiego kompresora skorzystamy jest tylko i wyłączenie naszą decyzją. Jaka jest różnica pomiędzy jednym a drugim? Istotna. Żeby włączyć nasz „namacalny” kompresor w tor audio musimy skorzystać z gniazda INSERT w E-MU Tracker Pre lub innym interfejsie. W najczęściej występującej formie INSERT to rozrywne gniazdo typu jack stereo 1/4” pozwalające na szeregowe wpięcie bramki szumów, korektora lub właśnie kompresora. Schemat jest prosty: podłączając odpowiednio kabel insertowy, zaraz po wzmocnieniu wypuszczamy sygnał naszego basu z E-MU na urządzenie zewnętrzne. Ten po przetworzeniu wraca z powrotem do interfejsu, a następnie poprzez przetwornik analogowo-cyfrowy trafia do komputera. Jak łato się domyśleć, taka konfiguracja sprawia, że na ścieżkę audio w Cubase nagramy już obrobiony sound basu.  EMU Tracker Pre i kompresor FMR RNC. Jak widać do pierwszego wejścia interfejsu podłączona jest gitara. Dodatkowo, za pomocą kabla insertowego (specjalnie spreparowany 2x jack mono - jack stereo) w tor audio pierwszego kanału jest podłączony kompresor.
A co jeśli chcemy nagrać nieskompresowaną linię instrumentu odsłuchując podczas gry już skompresowany sygnał? Jest kilka możliwości. Najprościej jest skorzystać z wirtualnego kompresora, którego działanie będzie słyszalne wyłącznie w chwili jego aktywności. Co to oznacza? To proste - nagrany bas nie będzie skompresowany. Żeby skorzystać z takiej opcji klikamy na niewielki znaczek w polu Inserts i wybieramy z listy opcję VSTDynamics. Naszym oczom ukazuje się wirtualny kompresor. Naturalnie w każdej chwili może zostać wyłączony za pomocą dedykowanego przycisku Bypass w plug-inie lub torze insertowym stworzonego przez nas kanału. Nieświadome wykorzystanie procesora dynamiki z pewnością nie wpłynie dobrze na efekt końcowy. Pamiętajmy więc o tym, że kompresor zawsze można zastosować już po nagraniu. Mimo wszystko, jak zawsze - warto eksperymentować. to be continued... |