|
Namnożyło się nam tych wirtualnych
wzmacniaczy. Stały się tak powszechne i tak oczywiste, że w
przypadku większości gitarzystów brzmienie Marshalla czy
Fendera znane jest i utożsamiane z aktualnie posiadanym i używanym
wirtualnym wzmacniaczem. Tak, tak... Rośnie nam pokolenie
gitarologów, którzy wzmacniacz Marshall JCM800 i owszem
widzieli, ale może na teledysku :-) A potrafią się wypowiadać na
różnorakich forach na temat charakterystyki brzmieniowej
JCM800... Stąd wpadł mi do głowy pomysł na zweryfikowanie
autentyczności poszczególnych emulacji wzmacniacza Marshall
JCM800.
Radek Barczak

Jak już wszystkim Czytelnikom
multitestu monitorów wiadomo, nie ma doskonałej formuły na
porównywanie. Każdy tego typu test jest z gruntu niemożliwy
do przeprowadzenia – jest zbyt wiele zmiennych. A to poziom
wejściowy inny, a to stopień zużycia lamp, a to JCM800 miał różne
wersje – do której wersji mamy równać? Można by
przeszkody mnożyć i... nic nie zrobić :-D Ale jeśli przedstawi
się dwa założenia, można się pokusić o poświęcenie kilku dni
na przygotowanie i przeprowadzenie takiego przedsięwzięcia
:-0
Pierwszy warunek to założenie, że
taki multitest nie rości sobie prawa do ostatecznego określenia
autentyczności poszczególnych emulacji, a jest jedynie próbą
odpowiedzenia na pytanie o stopień pokrewieństwa brzmienia.
Dlaczego? Jest zbyt wiele elementów wpływających na
brzmienie wzmacniacza gitarowego – nie wiadomo, które z tych
elementów producent wziął pod uwagę, a które
pominął. Ot, poziom sygnału na wejściu i regulacja preampu. W
jednych emulacjach można regulować poziom sygnału na wejściu
(ostatecznie można to zrobić w samym pliku lub wejściu audio do
którego podłączamy gitar), a w innych na stałe jest
określony poziom wejścia, bez regulacji. A niestety KAŻDA z
emulacji inaczej „interpretuje” poziom wejściowy. Druga rzecz –
nie wiadomo, jak została zaimplementowana charakterystyka pracy
gałki MASTER – w prawdziwym wzmacniaczu wraz z coraz większym
„odkręceniem” Mastera zmienia się nie tylko głośność, ale i
brzmienie. W niektórych wirtualnych wzmacniaczach ta cecha
jest zaimplementowana, w innych niekoniecznie.
Drugi warunek – test nie ma na celu
określić, która emulacja brzmi najlepiej. Są przykłady
dźwiękowe, można wysnuć dla siebie wnioski, która emulacja
NAM się najbardziej podoba, przy konkretnie takich ustawieniach
wzmacniacza. Bo przy innych ustawieniach może się okazać, że
emulacja X bardziej nam się spodoba niż emulacja Y. Najbardziej
jaskrawym przykładem jest chyba Waves GTR 3, który chyba w
najmniejszym stopniu jest emulacją JCM800. Powiedzmy, że Waves GTR
3 ma „ograniczoną” emulację JCM800 – ograniczoną do typowych
zastosowań tego wzmacniacza. Mianowicie – raczej niewielu userów
JCM800 używa go „na kanale czystym”. Znaczy, z preampem
ustawionym na wartość 1. Waves wyszedł z założenia, że zabawa w
emulację clean a nawet crunch jest niewarta zachodu. I „obciął”
możliwości brzmieniowe emulacji Monster (wg instrukcji obsługi to
właśnie JCM800 :-)) jedynie do przesterowanych brzmień. Stąd też
– podejrzewam – maksymalne ustawienie preampu na wartość 10
jest czym innym, niż ustawienie na 10 oryginalnego wzmacniacza
JCM800. Ale ponieważ jakieś założenia testowe trzeba było
przyjąć, to trzymałem się tego – co na wzmacniaczu Marshall
JCM800, to na emulacji. I tak np. Line6 PODFarm przy ustawieniu gały
MASTER na 3 dla brzmień przesterowanych był baaardzo cichy (-20
dB). A ponieważ dla przesterów głośniej jak na 3
oryginalnym JCM800 nie ustawialiśmy 9już było strasznie głośno!), to tego się trzymaliśmy w
odniesieniu do wirtualnych kopii.
Wzmacniacz nagraliśmy w MM Studio
mikrofonami Shure SM57 w ustawieniach na wprost osi (On Axis) i pod
kątem (Off Axis). Mikrofon On Axis ustawiliśmy w połowie średnicy
na wprost jednego z głośników kolumny Marshall 1960, a
mikrofon Off Axis ustawiliśmy w połowie średnicy membrany pod
kątem 45° tak, że membrana była skierowana w kierunku kopułki
głośnika.
Żeby nie było za prosto i oczywiście
– niektóre firmy odmiennie interpretują określenia On Axis
i Off Axis. W przypadku np. IK Multimedia On Axis oznacza ustawienie
mikrofonu na wprost kopułki. Nie wiem, skąd taki pomysł... Nie
wiem, kto tak nagrywa gitary – przecież sygnał ma w tym momencie
samą „siarę” bez krzty dołu... Ale widać panowie z IK
Multimedia tak sobie wymyślili. A co ciekawe – AmpliTube 2 dół
ma :-) Jeśli program udostępniał opcję ustawienia On Axis i Off
Axis, nagrywaliśmy podwójne przykłady.

Nagrania wzmacniacza Marshall JCM800 w
MM Studio dokonaliśmy przy użyciu niezbędnego we współczesnych
technikach realizacyjnych narzędzia – posłużyliśmy się
reampbox'em Daccapo firmy Palmer, którego test będzie można przeczytać już wkrótce w portalu E-MUZYK.net.pl. Reampbox podłączyliśmy do
wzmacniacza kablem Mayones Silver Series. Dla celów
kronikarskich jeszcze wspomnę, że do nagrań JCM800 użyliśmy
przedwzmacniacza TLAudio Ivory2 5001.
A teraz konkrety :-) W multiteście
udział wzięły – w kolejności alfabetycznej:
- Apple Logic 9 Amp Designer
- Digidesign Eleven
- IK Multimedia AmpliTube 2
- Line6 AmpFarm / Digidesign ProTools HD
- Line6 PODFarm
- Native Instrument GuitarRig 3
- Studio Devil Virtual Guitar Amplifier
- Studio Devil British Amp Free
- VOX JamVOX
- Waves GTR 3
Na liście nie znalazły się takie
wirtualne wzmacniacze, jak Peavey ReValver MK III oraz Overloud TH1,
gdyż na liście emulacji nie mają JCM800.
A oto poszczególne przykłady –
wszystkie nagrał Wojciech Hoffmann.

PRZYKŁAD 1
brak Waves GTR 3 (nie ma emulacji "czystego" kanału JCM800)



***

PRZYKŁAD 2



***

PRZYKŁAD 3
brak Waves GTR 3 (nie ma emulacji "czystego" kanału JCM800)



***

PRZYKŁAD 4



***

PRZYKŁAD 5



***

PRZYKŁAD 6
Przykład 6 – gitara: Ibanez DN500



***

PRZYKŁAD 7



A zaczęło się wszystko od Line6 i
wtyczki AmpFarm dla Digidesign ProTools HD...
|