|
Podstawowym kryterium jakości jakiegokolwiek dobrego produktu, nie tylko instrumentu, jest jego wykonanie. W przypadku gitar produkowanych masowo nie jest to proste, wymaga bowiem zwrócenia uwagi na wielką ilość szczegółów, od których zależy brzmienie i wygoda gry. Jeśli do tego wszystkiego dodać próbę zamknięcia całego procesu w stosunkowo niewielkich kwotach okaże się, że to szalenie trudne zadanie. Jak radzi sobie z tym Ibanez?
Staszek Kazu Góryński

Ibanez AW30-NT to podstawowy model z serii akustycznych gitar AW, jedna z nowości na poprzedni już rok 2009.
Wykonaniu gitary nie można zarzucić praktycznie nic. Kawałki drewna sklejone są ze sobą z zachowaniem standardów dokładności, nie ma większych śladów kleju ani nierówno położonego lakieru. Wykończenie na wysoki połysk korpusu i przodu główki fajnie kontrastuje z bardziej matowymi fragmentami tyłu gryfu, a mostek posiada charakterystyczny dla tej serii kształt. Progi są nabite równo i solidnie, a kształt chwytni wyprofilowany raczej płasko niż okrągło. Uwagę zwraca srebrna rozeta rozpraszająca padające na nią światło na sympatycznie błyskające kolory tęczy i ciemnobrązowy pickguard.

Do budowy korpusu użyto drewna klonowego z płytą wierzchnią z litego świerku. To najbardziej klasyczny i popularny materiał na główny element promieniujący dźwięk w gitarach akustycznych - można go bez problemu rozpoznać już na pierwszy rzut oka przez charakterystyczny jasny kolor, w tym przypadku pozbawiony słojów. Podstrunnica jest tradycyjnie palisandrowa, a klucze mają dość rzadko spotykany jasnobrązowy kolor, dobrze komponujący się z główką o nieco zaokrąglonym profilu. Ładny jest, nie ma co.

Po dokładnym obejrzeniu tego Ibaneza zabrałem się do jego ogrywania. Pierwsze spostrzeżenie – gitara jest całkiem wygodna. Kształt gryfu to zawsze indywidualna preferencja grającego, ja jednak zdecydowanie bardziej wolę wąską, niezbyt okrągłą chwytnię – nie wymaga posiadania dużej dłoni, pozwalając swobodnie rozwijać szybkość i precyzję gry, a właśnie z tym mamy tutaj do czynienia. Po starannym przejrzeniu wszystkich pozycji nie udało mi się znaleźć na szczęście tzw. wilków, czyli miejscowo źle odzywających się dźwięków. AW30 jest odpowiednio głośna jak na kształt dreadnought który reprezentuje (dokładniejsze opisanie różnic dreadnought/jumbo można znaleźć przy okazji testu znajdującego się pod tym linkiem ) i w zupełności wystarczy dla potrzeb gitarzysty. Na żadnych progach nie było problemów ze strojeniem, a mimo niskiej akcji (wysokości strun nad podstrunnicą) brzęczenia również udało się uniknąć. Wiadomo, że po atomowym uderzeniu otwartego akordu fortissimo nie należy spodziewać się niczego innego, ale ze spokojem można pograć czysto i brzmiąco w technice fingerstyle.

Dźwięk, który można wydobyć z pudła rezonansowego jest miły dla ucha i dosyć wyrównany w paśmie. Dół zdaje się być nieco okrągły i nieprzytłumiony, a kształt instrumentu całkiem fajnie eksponuje środek, przy okazji posiadając bardzo dobrą cechę nie tracenia na głośności i dźwięczności podczas grania coraz wyższych pozycji. Brakuje trochę typowej raczej dla najlepszych gitar cechy odzywania się „jak dzwon”, ale ten brak nie jest niespodziewany. Jedyna sprawa do której można się przyczepić to odrobinę kartonowe brzmienie pojedynczo granych nut i kilka niepotrzebnie eksponowanych wyższych harmonicznych, które zauważyłem podczas bluesów w otwartym stroju – to jednak niezbyt znacząca dla przeciętnego użytkownika wada. Ogólnie i subiektywnie oceniłbym brzmienie na cztery, czyli całkiem nieźle.

Na początku napisałem, że AW30 to podstawowy model z tej serii – nie udało mi się jeszcze posłuchać wszystkich jej przedstawicieli, ten natomiast zaskakuje rewelacyjnym stosunkiem jakości do ceny. To jego największy plus, bo dobrze wykonanych instrumentów w tym przedziale jest jak na lekarstwo, a uczącym się gitarzystom niełatwo znaleźć relatywnie tani i zarazem pomagający w nauce sprzęt. Ten akurat Ibanez brzmi i wygląda przynajmniej o klasę wyżej niż sugerują cyfry, co łatwo porównawczo sprawdzić. Jeżeli zapowiadany koniec kryzysu to nie bajka i skoki walut przestaną nas zaskakiwać – możemy z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że mamy do czynienia z gitarowym strzałem w dziesiątkę.

Specyfikacja:
- Płyta wierzchnia: lity świerk
- Boki i tył: mahoń
- Gryf: mahoń
- Podstrunnica: palisander
- Klucze: Gold Ibanez Smooth Tuner AS w/Brown Pearl Button
- Kolor: natural

Dystrybutor: Interton
|