|
Tym razem do testu trafiła basówka
ze znanej i uznanej serii SR. Jest to model 705TK. Instrument cenowo
mieści się przed pułapem 3000PLN, co stawia go w przedziale
popularnych basówek, dostępnych dla większości gitarzystów
basowych. Jednak ograniczenie tą kwotą wcale nie musi oznaczać
zmniejszenia apetytów potencjalnego nabywcy. A że wybór
na rynku jest naprawdę spory i konkurencja nie śpi, więc trzeba
zaoferować coś, co przyciągnie nabywców. Czym więc może
się pochwalić testowany Ibanez?
Donat Zamiara

Opis
Jak wyglądają instrumenty z serii SR
to chyba wszyscy basiści już wiedzą, a jeśli nie to zamieszczamy
zdjęcia ;-). Jest to poręczna, niezbyt duża basówka. Boki
korpusu wykonano z klonu i mahoniu, a blok centralny tylko z klonu.
Całość pokryto czarnym przezroczystym lakierem. Ja dodałbym od
siebie, że o lekko ciemnozielonym odcieniu. Pięcioczęściowy gryf
jest natomiast zbudowany z drewna egzotycznego (jatoba i bubinga). Na
nim jest naklejona palisandrowa podstrunnica z nabitymi 24 progami
medium.

Czas na osprzęt. Mostek w jaki
wyposażona jest basówka to Accu-Cast B25 bridge. Odległość
między strunami wynosi 16,5 mm, a menzura 34”. Natomiast
przystawki to Bartolini MK1-5-F przy gryfie i Bartolini MK1-5-R przy
mostku. Zastosowane pick’upy są pasywne, ale wspomaga je
przedwzmacniacz BARTOLINI MK-1 (SR). Preamp posiada następujące
możliwości regulacji barwy: BASS, MID i TREBLE. Oprócz tego
mamy to co zawsze, czyli potencjometry VOLUME i BALANCE. Dodam, że
basówka ma założone struny Elixir, które mają tylko
jedną wadę – cenę...
Ibanez SR 705TK został przysłany do
redakcji w stanie natychmiast nadającym się do grania. Oznacza to,
że żadna ingerencja w ustawienie wysokości strun czy też
wystrojenie basówki nie było potrzebna. Zatem skoro o graniu
mowa…

Wrażenia
Basówka świetnie leży w
dłoniach. Jest wyważona. Gryf nie należy do najcieńszych, ale nie
jest też na tyle gruby, aby męczyć dłoń. Pomocny pod tym
względem jest rozstaw strun. Korpus nie ma dużego ścięcia w
miejscu, gdzie przeważnie kładziemy prawe przedramię, ale jego
zaokrąglony kształt powoduje, że nie odczuwamy żadnego
dyskomfortu pod tym względem. Moje nieodparte wrażenie jest takie,
że najlepiej na tej basówce będzie grać się osobom o
małych dłoniach. Ja się czułem troszkę jakbym się przesiadł z
kolarzówki na składaka, ale to kwestia przyzwyczajenia. Można
na to spojrzeć tak: manualnie SR 705 TK jest bardzo wygodnym
instrumentem.
Brzmienie „na sucho” jest
przejrzyste, stosunkowo jasne, ale przede wszystkim nie „zamulone”.
Cieszy zwłaszcza klarowny dźwięk piątej struny, bo z tym akurat
bywa różnie. Zwykle im tańsza basówka, tym gorzej.
Pytanie na ile w tym wszystkim jest zasługa strun? Nie mniej jednak
sound jaki wydobywa się z testowanego Ibaneza w każdym rejestrze
jest bardzo miły uchu słuchacza.

Wrażenia te są podtrzymane po
podłączeniu instrumentu do zestawu nagłośnieniowego. Bardzo
podobało mi się działanie equlisera. Jest bardzo zdecydowane i
pozwala mocno ingerować w dźwięk. Najsłabiej robi to potencjometr
odpowiedzialny za częstotliwości średnie. Pozostałe natomiast
doskonale wywiązują się ze swojej roli. Brzmienia, które
można „ukręcić” na tej basówce mają raczej okrągły,
tłusty charakter przy zachowaniu przejrzystości. Nie udało mi się
natomiast znaleźć barwy, która miałaby zastosowanie w
muzyce funk. Nie ma takiego nosowego, zadziornego soundu jaki lubię.
I nie tego chyba należy oczekiwać od SR 705TK.

Biorąc pod uwagę zarówno
wygląd jak i wygodę gry przede wszystkim palcami czy kostką (mały
rozstaw strun) bardziej będzie ona się sprawdzać we wszelkiej
maści muzyce rockowej niż pochodnych jazzu. Warto zauważyć, że
testowany instrument dobrze brzmi przy grze kciukiem. Nie otrzymamy
może jakiegoś oryginalnego dźwięku, ale podstawowe kryteria
estetyczne są zaspokojone w sposób bardziej niż
zadowalający. Nie przeszkadza nawet rozstaw niewielki strun. Tłuste,
okrągłe brzmienie, które oferuje, oraz czytelność
artykulacyjna są dopełnieniem jej walorów manualnych.

Podsumowanie
Przedział cenowy, w którym
mieści się testowany Ibanez obejmuje wiele instrumentów.
Konkurencja jest spora, zwłaszcza w gatunku muzyki rockowej. Wybór
jest trudny bo każdy ma coś do zaoferowania. Moim zdaniem biorąc
pod uwagę zarówno tradycje jak i poziom wykonania
instrumentu, SR 705 TK wart jest poważnego zainteresowania. Oferuje
klarowne, głębokie brzmienie połączone z wygodą gry. Czytelność
dźwięków wydobywanych z testowanego Ibaneza jest bardzo
dobra w każdym rejestrze. Również design tej basówki
jest ciekawy, choć raczej stonowany. Myślę, że osoby poszukujące
instrumentu spełniającego powyższe warunki nie powinny przejść
obojętnie obok tego modelu. To zdecydowanie dobry bas!
Do testu dostarczył: Interton







|