|
Od dłuższego czasu czekaliśmy w redakcji na ten produkt. Wszelkie znaki na niebie i na ziemi zapowiadały, że będzie to bardzo ciekawa propozycja dla basistów. I tak też się stało! Panie, panowie – oto preamp do basu rodzimego, ale uznanego już na świecie producenta. Pora przedstawić Taurus TM2!
Donat Zamiara

Jest to jeden z ciekawszych i oryginalniejszych przedwzmacniaczy, jakie widziałem. Przede wszystkim wyróżnia go łatwość montażu, modułowość i brak kabli. Zamiast nich, poszczególne moduły łączone są wielożyłową taśmą na wielowtykach, podobną do tych stosowanych w PC-tach. Kolejną, bardzo praktyczną sprawą jest fakt, że każdy z potencjometrów bądź przełączników posiada własną płytkę, co na pewno ułatwi montaż tego urządzenia w instrumencie. Do tego jest oczywiście dołączony slot do baterii oraz nakrętki i podkładki.
Do naszej redakcji trafił preamp w najbardziej „wypasionej” wersji. Zawiera on następujące elementy:
- VOLUME
- BLEND
- TREBLE (wraz z diodą LED informującą o niskim poziomie naładowania baterii)
- MIDDLE
- BASS
- trójpozycyjne przełączniki: PUNCH i BOOST.

Dla potrzeb testowych otrzymaliśmy taki przedwzmacniacz zamontowany w pudełku zwanym Demo Board. Umożliwiło to dokładne przetestowanie urządzenia, bez konieczności grzebania w instrumencie. Żeby wpisać się w rodziną tradycję Taurusa, producent wyposażył TM2 w znany ze swoich wzmacniaczy system MLO – inteligentny korektor średnich działający w różny sposób, na różne zakresy, w zależności od poziomu niskich i wysokich korektora. Co zatem kryje w sobie nowość z Sopotu?

Wrażenia
Na pierwszy ogień poszły przełączniki. Mowa o PUNCH i BOOST. Pierwszy działa w następujący sposób: High Punch/off/Low Punch, a drugi: Presence/off/DBS (Dynamic Bass System) – w obu przypadkach środkowa pozycja to wyłączenie danego modułu. Oba moduły oferują bardzo ciekawe rozwiązania brzmieniowe, których możecie posłuchać na nagraniu.

Od siebie dodam, że dają sporo możliwości kombinacji. W połączeniu z potencjometrem BASS wystarczały do uzyskania masywnych, tłustych, ale nowoczesnych brzmień. Choć w moim odczuciu Low Punch podbijał niski środek, bardziej niż dół, to nie stanowiło to problemu, bo zaraz obok był przełącznik DBS :-)

Natomiast na szczególną uwagę zasługuje wspomniany już parametr BASS. Działa na pierwszy rzut oka (czy raczej ucha) niezbyt efektownie/efektywnie. Regulacja jest za to bardzo „muzyczna”. Taka jest filozofia firmy, by podbicie tonów niskich polegało na zmianie charakteru barwy, a nie głośności. I to właśnie podobało mi się najbardziej! Można korzystać z korekcji niskich częstotliwości, bez konieczności korygowania tego zabiegu potencjometrem VOLUME. A efekt jest naprawdę wart posłuchania, gdyż dół staje się ciepły, mięsisty i bogaty w alikwoty, ale nie wyrywa membrany głośnika.
Natomiast do parametru MIDDLE, warto dodać przełącznik, którym wybierzemy wartość częstotliwości podbijanego środka. Takie rozwiązanie nie jest może zbyt popularne, choć zastosowano je np. w Corcie GB75. Do parametru TREBLE nie ma się co przyczepiać, natomiast wygodne jest, że nie zawsze musimy go używać, gdyż mamy do dyspozycji przełączniki, o których mowa była wcześniej (Presence).

Ogólnie rzecz biorąc, potencjometry działają sprawnie, w zakresie korekcji dźwięku, ale niektórych może rozczarować, że nie słychać tego tak mocno jak w innych preampach. Warto jednak wziąć pod uwagę, że często podbicie danych częstotliwości wiąże się z ich dużym zgłośnieniem. A w przypadku zastosowanego tu systemu MLO, usłyszymy korekcję barwy nie mieszając do tego zbytnio wolumenu brzmienia. Poza tym efekt brzmieniowy korygowania poszczególnych częstotliwości jest bardzo muzyczny.

Oto garść przykładów dźwiękowych nagranych na basówce Mayones Be6
Taurus TM-2 - przykład 1: czysty sygnał
Taurus TM-2 - przykład 2: wariacje EQ
Taurus TM-2 - przykład 3: PUNCH HIGH
Taurus TM-2 - przykład 4: PUNCH LOW
Taurus TM-2 - przykład 5: PRESENCE + PUNCH HIGH
Taurus TM-2 - przykład 6: PRESENCE + PUNCH LOW
Taurus TM-2 - przykład 7: DBS
Taurus TM-2 - przykład 8: PRESENCE
Taurus TM-2 - przykład 9: DBS + PUNCH HIGH
Taurus TM-2 - przykład 10: DBS + PUNCH LOW
I krótkie demo w postaci filmików:
Podsumowanie
Ze wszystkich produktów basowych, firmy Box Electronics, z którymi dotychczas miałem do czynienia, ten bezapelacyjnie najbardziej przypadł mi do gustu. Posiada bardzo sensownie i praktycznie rozwiązaną kwestię montażu. Ma mały, ale jakże przydatny gadżet w postaci diody informującej o poziomie zużycia baterii. Bardzo ciekawie rozwiązano problem korekcji brzmienia, poprzez dodanie parametrów znanych dotychczas ze wzmacniaczy (np. przełączniki, czy system MLO). Jest to zatem taki wzmak Taurusa w pigułce :-) Od siebie dodałbym możliwość wyboru wartości częstotliwości średnich, które moglibyśmy regulować. Do gry kciukiem świetnie sprawdzi się wersja zasilana dwiema bateriami 9V wersja – 18 V daje niezły zapas dynamiki... Ale najciekawszą i najlepszą informacje zostawiłem na koniec. Wisienką na torcie jest fakt, że ta „wypasiona” wersja, kosztuje tylko 520 zł! To naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę możliwości praktyczne, ilość elementów, a przede wszystkim walory brzmieniowe. Ten sprzęt spokojnie może stanąć w szranki z najlepszymi rozwiązaniami na rynku. I wygrać – tak ceną, jak i brzmieniem! Zatem gorąco polecam odwiedzanie Sopotu i ogrywanie preampu TM2. Naprawdę warto, a od siebie dodam, jak rzadko kiedy: wad nie znaleziono!
Do testów dostarczył: Taurus Amp




TAGI: zawodowy preamp do basu, jaki polecacie przedwzmacniacz do basówki?, jaki wybrać preamp do gitary basowej, dobry i tani preamp do basu, profesjonalny przedwzmacniacz do gitary basowej z zasilaniem 18 V, najlepszy preamp do gry kciukiem techniką slap, Taurus TM-2 MLO, dobry przedwzmacniacz do gitary basowej z funkcją PUNCH i wzmocnieniem basu DBS
|