|
Tym razem na warsztat wędruje gitara nadająca się przede wszystkim do produkowania zdecydowanej, mocnej, przede wszystkim przesterowanej i koniecznie potężnej ściany dźwięku. O czym mowa? O Dean Deceiver.
Paweł Rutkowski
Już na pierwszy rzut oka widać, że zarówno bluesmani, amatorzy jazzu, popu, czy lżejszych odmian rockandrolla powinni raczej z dystansem spojrzeć na silnego w swojej klasie kolegę, który jednak zachęca i kusi do zajęcia się cięższymi odmianami muzyki. Opisywany egzemplarz należy do podstawowej serii (są jeszcze odmiany Deceiver USA oraz Deceiver Floyd USA), którą można dostać zarówno w widniejącej na poniższych zdjęciach wersji Classic Black, jak i Classic White oraz Black Satin.

Gitarę wykończono na wysoki połysk nie tylko w rozumieniu lakieru. Jej znakiem rozpoznawczym jest połączenie czerni drewnianych elementów ze świecącym się pozłacanym osprzętem, który dodaje mu charakteru, tak samo jak dbałość o sposób wykonania, absolutnie niezbędną w przypadku instrumentu z tej półki cenowej. Dean zdecydował się tym razem na konstrukcję z wklejanym gryfem, której naturalną konsekwencją jest przedłużony sustain. Faktycznie, nawet podczas ogrywania gitary na sucho słychać było dość długi jak na konstrukcję mahoniowego korpusu czas wybrzmiewania. Nie zużyto tu co prawda aż takich ilości drewna jak w przypadku na przykład Les Paula (zatem bezwzględny sustain nie powala), niemniej postawienie na aktywną elektronikę w zupełności równoważy tą kwestię. Wracamy jednak do ogrywania instrumentu unplugged, który bez prądu udowadnia brak zaniedbań w kwestii nabicia progów, strojenia w pozycjach, oraz nie pozwala na znalezienie jakiegokolwiek „wilka”, czyli miejsca zbyt cichego odzywania się dźwięku. Plus. Klucze Grovera zamontowane na charakterystycznej główce sprawdziły się nie najgorzej, zwłaszcza podczas przestrajania Deana do Drop D tam i z powrotem:-) 
Przez większość czasu grałem na tej gitarze zawieszonej na pasku – wtedy wydawała się być najwygodniejsza. Instrument wyważono całkiem dobrze, chociaż po przeskoku z cięższych korpusów trzeba chwilę się przyzwyczajać do dłuższych ćwiczeń. Mimo posiadania 24 progów nie zdecydowano się (w moim przekonaniu na szczęście) na bardzo płaski i wyścigowy gryf, preferując C-kształtne rozwiązanie.Dzięki temu dobrze i wygodnie gra się riffy, a w razie potrzeby dostęp do wyższych dźwięków jest. 
W przypadku aktywnej elektroniki największy wpływ na brzmienie mają oczywiście pickupy, co jest zresztą zupełnie zrozumiałe. Zdecydowano się na umieszczenie dobrze wszystkim znanych EMG, przy czym przy mostku znajduje się wersja 81, a bliżej gryfu 85. Ich brzmienie zawsze dominuje, natomiast wartościowe konstrukcje gitar pozwalają na wprowadzenie dodatkowego kolorytu do ogólnego wrażenia, co ma miejsce w tym przypadku. Warto to ocenić samemu, ale w moim subiektywnym odczuciu największego „kopa” uzyskujemy gdzieś w okolicach dolnej części środkowego pasma. Wpływ Deceiver’a sprowadza się na jeszcze większym podkreśleniu okrągłości brzmienia, więc szukając cechy charakterystycznej skupiłbym się na tym kierunku. Jest to dość spora odmiana od innych instrumentów z tymi przystawkami, które miałem w ręku, a które dodawały nieco „piaszczystości” do finalnej barwy.  Nie da się ukryć, że ten Dean najlepiej czuje się mocnych i przesterowanych brzmieniach – sygnał produkowany przez takie przystawki jest naprawdę mocny i pozwala na rozwinięcie skrzydeł. Często dzieje się to kosztem dynamiki, tutaj natomiast udało się zachować całkiem logiczne proporcje. Na czystym kanale można całkiem swobodnie operować siłą brzmienia, co ważne, słysząc wyraźnie efekt takich operacji w postaci mniej lub bardziej wybijających się nut, które łatwo się akcentuje. Przygotowaliśmy kilka przykładów dźwiękowych. Oto one: Podsumowanie Wystarczy kilka chwil i krótkie spojrzenie na specyfikację, żeby ocenić dla kogo ta gitara została skonstruowana, dlatego na pewno nie zakwalifikujemy takiego instrumentu do grona uniwersalnych.. W swojej klasie sprawdza się jednak bardzo dobrze i jakością dokładnie odzwierciedla cenę, za którą w przypadku potrzeby i ochoty na stworzenie ściany dźwięku można ją nabyć. Wygląda rewelacyjnie, brzmi bardzo klasycznie, z lekką nutką indywidualizmu. W przypadku poszukiwania modelu o tym charakterze – warto sprawdzić.
Specyfikacja - model: gitara elektryczna Dean-Deceiver
- płyta wierzchnia: klon
- korpus: mahoń
- gryf: mahoń, wklejony w korpus, profil C
- podstrunnica: heban
- klucze: Grover
- przetworniki: 2 x aktywne humbuckery EMG
- przełącznik: 3-pozycyjny
- potencjometry: tone, volume
- menzura: 24 3/4"
- osprzęt: złoty

Dystrybutor: FX Music Group
|