|
Tym razem do naszych rąk trafiła gitara z serii Idol, cenowo wykraczająca poza najbardziej budżetowy przedział, ale nadal mieszcząca się w przystępnych nawet dla początkującego użytkownika cenach. Jak wypada w porównaniu z innymi modelami?
Maciek Kowalewski
Już na pierwszy rzut oka widać, co poprawiło się mocno w porównaniu do tańszych kolegów – przede wszystkim wykonanie. Istnieje sporo ciekawych modeli za mniejsze pieniądze, przy których można trafić lepiej lub gorzej, zależnie od egzemplarza. W jednych użyte materiały zachowują swoje właściwości dłużej, są połączone lepiej, w innych z kolei ze względu na ich jakość nie można założyć przetrwania dłuższego okresu w niezmienionym stanie. To zawsze loteria, dlatego aby odpowiednio ocenić stosunek jakość/cena trzeba przyjrzeć się możliwie dokładnie.

W tym przypadku nakładka z klonu płomienistego, korpus, gryf i wszystkie drewniane elementy zostały pokryte całkiem dobrze prezentującym się lakierem, pod którym nie widać śladów kleju, łączeń, czy też innych oznak wad jakościowych – to dobrze rokuje na dalsze zapoznawanie się z instrumentem. Nie znajdziemy tu najbardziej szlachetnych materiałów, ale przecież nie o to chodzi, szukamy w końcu solidnej gitary, a nie wiosła dla wirtuoza. Pod tym względem nie ma nic do zarzucenia. Piszę o tym też dlatego, że na forach internetowych az huczy od skrajnych opinii dotyczących różnych gitar, często na temat jednego modelu i łatwo się w tym pogubić, szczególnie początkującym. Z reguły wynika to z prostego faktu, że jeden egzemplarz uda się bardziej od drugiego, tutaj natomiast tego problemu być nie powinno – ekipa z Washburna się przyłożyła.

Drewno użyte do wykonania gitary to kombinacja mahoniu (korpus), wspomnianego klonu płomienistego (nakładka), klonu (gryf) i palisandru (podstrunnica). Brzmienie powinno być za tem dość ciemne i z długim sustainem, zwłaszcza, jeśli pod uwagę weźmie się też wklejany gryf. Jak wiadomo, jest to zawsze tylko wskazówka, trzeba się przekonać samemu. Na sucho wiosło brzmi wystarczająco głośno jak na solid body, zatem nie tracąc wiele czasu podłączyłem je pod wzmacniacz.

Za przekonwertowanie drgań na sygnał elektryczny w tym przypadku odpowiadają pickupy Duncan USM, współdziałające w układzie HH. Zaprojektowano je w Santa Barbara, a seryjnie wyposaża się w nie tylko gitary Washburn i Parker. Dostępne są dwie wersje, HB-103 i HB-102, przy czym pierwszą zbudowano z myślą o nieco ostrzejszym graniu, druga natomiast ma teoretycznie szersze zastosowania, od bluesa aż do metalu.

Okazuje się, że przewidywania sprawdzają się w dość szerokim zakresie. Brzmienie ma charakter, pewnego pazura i aż chce się je nieco przesterować. Dynamika jest zachowana w zadowalającym zakresie, przetworniki nieźle wyłapują zmiany artukulacyjne i nie powinno być większego kłopotu z dbaniem o to, w czym diabeł podobno tkwi. Fakt, że gitara przynależy do nieco wyższej kategorii uwidacznia się też w osprzęcie – nie jest to może absolutny top, ale nie ma się czego wstydzić, ani o co obawiać. O zachowanie prawidłowego stroju dbają chromowane klucze Die-cast i siodełko TUSQ firmy Graphtech, więc można spać spokojnie, co sprawdzało się w dniach testowania ;)
Jak zwykle przygotowaliśmy kilka przykładów dźwiękowych, wykorzystujących różne konfiguracje pickup'ów:
Całością steruje się za pomocą trójpozycyjnego przełącznika, zainstalowanego obok stałego i dobrze znanego mostka typu Tune-o-Matic. Ponieważ zdecydowanie wolę prostotę zapewniającą minimum kłopotu i sporo użyteczności, dlatego jestem subiektywnym wielbicielem takich stacjonarnych rozwiązań. Plus.
Podsumowanie
Washburn WIN DLX z serii Idol to rozwiązanie dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na niezły jakościowo model na starcie, albo też dla tych, którzy swoją pierwszą gitarę postanowili zmienić na coś lepszego. Stylistycznie najlepiej będzie pasować do gatunków okołorockowych, potwierdza to zarówno design w klasycznym stylu a’la LP, jak i charakter brzmienia. Jak wspominałem na początku, w ostatecznym rozrachunku często nieco większa inwestycja służy zdecydowanie dłużej – jeżeli zatem mamy taką możliwość, warto sprawdzić ten model.

Specyfikacja:
- korpus wykonany z mahoniu
- nakładka z klonu płomienistego (flame maple top)
- podstrunnica z palisandru
- 22 progi
- mostek stały Tune-o-Matic
- wklejany (set-in) klonowy gryf
- menzura: 24,75"
- Chromowane klucze Die-cast
- Przetwiorniki Duncan USM Alnico Humbuckers w układzie HH (zaprojektowane przez firmę Seymour Duncan)
- Przełącznik trójpozycyjny
- Ożyłkowanie (binding) korpusu, podstrunnicy i główki
- Siodełko TUSQ - specjalnie zaprojektowane przez firmę Graphtech
- Potencjometry: 2 x volume, 2 x tone
- Kolor: Flame Tabacco Sunburst.
Dystrybutor: Music Info
Tagi: Gitara elektryczna za dobrą cenę, Gitara elektryczna dla początkujących, Washburn WIN, WIN DLX FTSB, Idol
|