|

Wśród efektów gitarowych można wybierać i wybierać, oczywiście w miarę posiadania gotówki. W niektórych sklepach posiadających całkiem spore arsenały niejeden z nas spędził pewnie całą sobotę przy wzmacniaczu sprawdzając kolejne cacka, z potrzeby albo z czystej ciekawości. Powiedzmy sobie szczerze, też z absolutnej konieczności – tak to bywa z uzależnieniem;-) Wpisując się w tradycję wybraliśmy zatem trzy kostki z całej gamy efektów Rocktron Boutique.
Bartek Lewandowski
Efekty pochodzą z jednej serii, utrzymano je w miarę w jednej konwencji projektowej i kolorystyce. Trzeba przyznać, że niespecjalnie rozbudowanej (szaro-czarno), ale jakoś pasuje to do stylu urban i wyglądającej całkiem ładnie. Wygrawerowane na czarno grafiki są w pewien sposób industrialne i pewnie w konsekwencji (wbrew pozorom) i tak będą się jakoś wyróżniać wśród kolorowego pedalboardu.

Co mamy wspólnego? Na pewno true bypass, oraz sprawa zasilania. Można korzystać zarówno z zasilacza (polecamy tę opcję) jak i z baterii, której zmiana wymaga jednak odkręcenia spodniej płytki. W kwestii obudowy i konstrukcji od dłuższego czasu wśród mainstreamu projektowego panuje niepisany, za to bardzo skuteczny standard wykonywania możliwie najbardziej odpornych na zadeptanie urządzeń. Jak łatwo się domyślić, ma to swoje mocne uzasadnienie w życiu codziennym każdego gitarzysty, co próba/koncert efektom potrafi się nieźle dostać i po prostu wytrzymałe być muszą. Tak jest i w tym przypadku, cała elektronika została zamknięta w na oko bardzo konkretnym kawałku metalu, a przełączniki nożne oddalone od bardziej delikatnych potencjometrów. Jest jak trzeba, zabieramy się zatem do opisywania poszczególnych urządzeń. Zaczniemy od...

Noise Reduction – Guitar Silencer
Ten efekt to bramka szumów. Jeżeli chcemy, żeby nasze riffy (szczególnie te mocno przesterowane) zabrzmiały zarazem selektywnie i były odporne na niewielkie niedociągnięcia podczas np. szalonych skoków na scenie, potrzebujemy czegoś na kształt GS. Do dyspozycji są potencjometry GAIN i HUSH, sterujące charakterem pracy bramki. Przy odpowiednim ustawieniu urządzenie potrafi odciąć prawie wszystko, co nie zostanie uderzone odpowiednio mocno, z drugiej strony bardzo niewielka i subtelna korekta pozwala na usunięcie niechcianych brzęków i pozostawienie tego, co najważniejsze. Taka selektywność naprawdę się przydaje, a Noise Reduction spełnia swoją rolę bez większych zastrzeżeń. Dodatkową opcją jest wbudowana pętla efektów, której gniazda znajdują się zaraz obok złącz zasilania.


Black Rose Octaver
Tym razem wybraliśmy rzadziej używany efekt, będący nieco z boku wszechobecnych przesterów i spółki. Pozwala na uzyskanie fajnej harmonizacji poprzez (jak łatwo się zresztą domyślić) dodanie dźwięków o oktawę niższych. Posiada trzy gałki (Thorns, Merge, Fragrance), dzięki którym uzyskuje się barwy od klangujących basówek po naprawdę niski i potężny syntezatorowy dół.

Black Rose jest w tym dość wszechstronne, zatem pobawić można się wyjątkowo dobrze, a na koncercie zaskoczyć nie raz. Dodatkową atrakcją jest przełącznik Roots, którego ustawienie w jedną z pozycji (Thick/Thin) powoduję zmianę rodzaju charakterystycznego crunch’u dodawanego do wynikowego sygnału, który z kolei zależnie od wybranego wyjścia (Dry/Wet) jest nasycony bądź pozbawiony dodatkowego brzmienia.


Celestial Delay
Na koniec coś, co w arsenale powinien mieć chyba każdy. Trudno sobie wyobrazić naprawdę sporą część muzyki gitarowej bez jakiegoś efektu pogłosowego, który dodaje do brzmienia mnóstwo smaku i finezji, przestrzeni i czego tam jeszcze potrzeba;). Rodzajów tego jest na rynku mnóstwo, od potężnych zewnętrznych urządzeń rackowych, po niewielkie kieszonkowe stompboxy. Ten Rocktron jest raczej wersją podstawową z pewnymi udoskonaleniami, ale posiada w zasadzie wszystko, co potrzebne.

Wartościami opóźnień i stopniem ich obecności w końcowym sygnale steruje się trzema potencjometrami (zestaw standard- Volume, Regenerate, Time) oraz dwoma małymi guzikami, które pozwalają wybrać pomiędzy podwojoną a pojedyńczą ilością odbić (Multiplier) albo długim/krótkim czasem (delay length). Ten efekt pogłosowy należy do rodziny cyfrowych, także raczej nasączonego analogiem Tape Echo tu nie uświadczymy, za to w kwestii cyfry nie ma się do czego przyczepić.

Podsumowanie
To tylko trzy przykłady z całej serii Boutique, jak zresztą na początku zapowiedzieliśmy. Na rynku efektów jest niezliczona ilość, a wybór tych czy owych zależy głównie od indywidualnych preferencji grającego. Czy Rocktrony dadzą sobię na nim radę? W przypadku tej serii jest to chyba prawdopodobne – w każdym razie, celowo wybraliśmy dwa rzadziej spotykane i jeden typowy, aby w miarę zaprezentować pewien przekrój. Rewolucji nikt się nie spodziewa, ale Guitar Silencer, Black Rose i Celestial Delay trzymają zupełnie przyzwoity poziom.
Przygotowaliśmy kilka przykładów dźwiękowych - oto one:

Specyfikacja:
- Efekty Rocktron – Guitar Silencer, Black Rose, Celestial Delay
- True Bypass
- Metalowa obudowa
- Zasilanie baterią lub zasilaczem 9V DC
Dystrybutor: Music Info
|