|
Instrumenty akustyczne i nagłośnienie
ich na scenie to trudne zadanie. Na rynku jest wiele firm
produkujących wzmacniacze dla takich instrumentów, ale tylko
nieliczne marki produkują urządzenia które przenoszą czysty
dźwięk bez koloryzowania i psucia naturalnej barwy instrumentu.
Zobaczmy jak wypadnie w teście firma Schartler i jej dwa wzmacniacze
DAVID CLASSIC i UNICO CLASSIC.
Łukasz Kulczak

Przyznam, że marka Schertler obiła mi
się o uszy. Na zachodzie jest pozycjonowana na równi z firmą
AER, przy czym wzmacniacze Schertler są bardziej „ekskluzywne”,
a zarazem... tańsze niż odpowiedniki AERa. Nie oszukujmy się
jednak - Schertler tani nie jest. Ale już pierwsze dźwięki zagrane
na tych wzmacniaczach utwierdziły mnie w przekonaniu, że to
zawodowy sprzęt dla zawodowych muzyków. Zacząłem ulegać
urokowi tych wzmacniaczy, zwłaszcza dynamice i czystości brzmienia.
Ale zacznijmy od opisu – na początek mniejszy Schertler DAVID.

Ten wzmacniacz ma moc 100W i dwa
głośniki: jednocalowy wysokotonowy i sześciocalowy niskotonowy.
Tranzystorowe combo ma niewielki rozmiar bryły i całe jest w
czarnej skrzyni z MDFu. Powierzchnia jest pokryta tzw. lakierem
młotkowym. Pośrodku na ciemnej maskownicy widnieje znaczek firmy, a
na skórzanym uchwycie znalazła się nazwa. Od spodu mamy
przykręcone cztery gumowe nogi i otwór do montażu na statywu
kolumnowego. Z tyłu mamy gniazdo sieciowe, włącznik wzmacniacza i
przełącznik do pętli mas.

A teraz najważniejszy punkt czyli
panel sterowania. Combo ma 2 kanały wejściowe. Panel dolny MIC/DYN
zaczynając od lewej posiada wejście mikrofonowe. Jest to
zbalansowane wejście typu combo XLR/jack 1/4”. Do obsługi tego
wejścia mamy dwa przyciski, jeden z nich to MIC-DYN który w
pozycji wyciśniętej idealnie nadaje się do wokalu przy
zastosowaniu mikrofonów dynamicznych jak i pojemnościowych. W
pozycji wciśniętej producent poleca swój mikrofon kontaktowy
A-DYN, który poprzez zastosowanie elektroniki klasy A
gwarantuje wysoką jakość i bardzo niskie szumy. Drugi przycisk po
włączeniu zasili nam pojemnościowe mikrofony, czyli da nam
napięcie 48 V. Następne gałki to typowe EQ czyli mamy HIGH, MID,
LOW możemy zmienić częstotliwość pasma w zakresie -15dB do
+15dB. Reson to filtr który tłumi częstotliwość 180Hz
w
celu zmniejszenia niskich częstotliwości - skręcony w lewo (FLAT)
jest bez tłumienia, a skręcony w prawo(MAX) tłumienie jest
maksymalne. Następne pokrętło ustawia poziom pogłosu sprężynowego
na tym kanale. Na końcu umieszczono pokrętło regulacji głośności
do tego kanału.

Środkowa część to STAT/LINE – od lewej
mamy wejście gitarowe typu Jack 1/4" podobnie jak w panelu
dolnym mamy dwa przyciski: jeden przełącza między STAT (poziom dla
przetwornika elektrostatycznego) a LINE (poziom liniowy sygnału), a
kolejny to włącznik zasilania Phantom 10V dla elektrostatycznych
mikrofonów pojemnościowych takich jak Schartler's Bluestick
Marine (przetwornik do gitary akustycznej) lub Schartler's STAT
(seria przetworników elektrostatycznych). W pozycji STAT mamy
wysoki poziom sygnału audio, wiec idealny poziom dla takich
instrumentów jak gitara elektryczna, bas oraz innych podobnych
instrumentów. Natomiast pozycja LINE przystosowana jest dla
sygnału wysokiej impedancji, takich jak odtwarzacze CD i innych
podobnych urządzeń. Impedancja wejściowa wynosi 100 kOhm.

Następnie mamy gałkę WARM to
filtr dolnoprzepustowy tłumi wyższe częstotliwości by zapewnić
cieplejszy dźwięk, stosowany przy przetwornikach montowanych w
mostku np. przetworniki z serii STAT na skrzypce, kontrabas. Zostały
nam jeszcze EQ, reverb i gałka głośności, opis jest taki sam jak
dla kanału MIC/DYN.

Do opisu został nam jeszcze MASTER
SECTION. Więc mamy zbalansowane złącze typu XLR do podłączenia
zewnętrznych systemów. Głośność tego wyjścia nie zależy
od regulacji MASTER VOL. INSERT to gniazdo stereo Jack 1/4"
umożliwia podłączenie szeregowo urządzeń takich jak kompresor,
EQ czy bramka szumów. Następne gniazdo Jack 1/4" to LINE
OUT do podłączenia zewnętrznych systemów, ale tutaj
głośność wyjścia zależy od regulacji MASTER VOL. Kolejne
gniazdo1/4" AUX OUT służy do łączenia się z wejściem
zewnętrznego systemu, takich jak efekty. Dzięki potencjometrowi VOL
AUX możemy regulować wyjście sygnału AUX. Przycisk LOW CUT to
filtr - tnie wszystkie częstotliwości poniżej 150Hz. Niebieska
dioda informuje nas o działaniu wzmacniacza. Dalej mamy MASTER REV -
reguluje on ogólny poziom pogłosu sprężynowego, wspólnie
dla wszystkich kanałów. Na końcu mamy MASTER VOL czyli
ogólna głośność.

Teraz pora na większego UNICO. Wygląd
jest taki sam jak modelu DAVID z tym że jest większy, szerszy i
grubszy. Mamy też większą moc – 200 W na ośmiocalowym
niskotonowym głośniku z trzycalowym tweeterem.
Poza większą mocą Unico ma trzy
kanały i sekcję Master, a nie dwa tak jak w modelu niższym. Sekcja
Master jest taka sama jak u Davida więc jej nie opiszę. W większym
combiaku
mamy kanał STAT - nie ma on przełącznika LINE. Oprócz
tego zastosowano gałkę GAIN więc możemy regulować poziom
czułości przedwzmacniacza. Kanał MIC/DYN w Unico został
rozdzielony na dwa niezależne kanały. W kanale DYN mamy wejście
combo XLR/jack 1/4”, przełącznik zasilania Phantom 10V dla
elektrostatycznych mikrofonów pojemnościowych,
potencjometr
GAIN, EQ plus RESON tak samo jak w modelu David to filtr który
tłumi częstotliwość 180Hz w celu zmniejszenia niskich
częstotliwości. Następnie Reverb i VOL.

Sekcja MIC to gałka GAIN, przycisk
48
V który po włączeniu zasili nam pojemnościowe mikrofony. W
sekcji EQ mamy jedną gałkę więcej - mamy HIGH,
HIGH MID, LOW
MID, LOW, następnie jest pogłos i potencjometr volume.

Teraz opiszę moje wrażenia. Więc
ustawiam EQ w pozycji centralnej i od razu słyszę, że mam do
czynienia z zawodowym sprzętem. Dźwięk jest mega czytelny i przy
ustawieniu potencjometrów w pozycji 0, dół w tych
wzmacniaczach jest miękki i ciepły i ładnie współgra z
resztą pasma. EQ jest bardzo podatne na zmiany - milimetr ruchu w
lewo lub w prawo i mamy inny dźwięk. Dzięki temu możemy wykreować
własne brzmienie. Jeśli chodzi o środkowe pasmo to zwiększając
je dźwięk robi się bardziej nosowy. Góra w tych
wzmacniaczach ma duży zakres, zmniejszając ją mamy ciemny ale
dosyć wyrazisty dźwięk. Dając górkę nawet na maxa
brzmienie jest wyraziste, ale nie powoduje złego odczucia dla
słuchacza. Jeśli chodzi o pogłos to jest dosyć ładny i
transparentny, nie zmienia barwy. Niestety we wzmacniaczach
większości firmy dają takie pogłosy, że wpływają na dźwięk i
go zamulają. Scharfler tego uniknął.
Sprawdzałem też, jak się zachowuje
wzmacniacz z basem. Więc wszystko gra dobrze, nic się nie dusi i
dławi, dołu ma wystarczająco a sprawdzałem na pięciostrunowym
instrumencie.
Bardzo lubię brzmienie gitary
klasycznej z przetwornikiem, więc ją również podpiąłem.
Dodałem trochę środka i góry, bo w pozycji 0 barwa była
troszkę matowa. Fajnie wychodzą riffy grane w stylu John McLaughlin
czy bardziej flamenco jak Vicente Amigo którego bardzo sobie
cenię.

Porównując te dwa modele i
sprawdzając ich możliwości stwierdzam, że brzmienie oferowane
przez nie jest takie samo. Różnica jest w mocy i tym samym
głośności. David nadaje się na próby i na kameralne
koncerty akustyczne, a większy UNICO ma już wystarczająco mocy, by
zagrać bez dodatkowego nagłośnienia w kapeli z zestawem
perkusyjnym.

Próbki nagrałem na dwa sposoby.
Pierwszy sygnał był brany z DI, a drugi to mikrofon Shure SM57. To
co z tego wyszło usłyszycie sami odpalając próbki. Część
z nich nagrałem bez korekcji, a część z lekką zmianą pasma.
Porównując dźwięk z głośnika z tym z DI mogę stwierdzić,
że nie słyszę różnicy co oznaczą że wpinając się w
systemy nagłośnieniowe czy karty muzyczne, preampy itd. mamy taką
samą barwę jaka wypływa ze wzmacniacza.
Sola nagrana w próbkach to
dźwięk z DI, natomiast gra rytmiczna to: lewy kanał SM57, a prawy
DI. Sami możecie usłyszeć połączenie tych dwóch sygnałów
lub jak brzmią osobno zmieniając panoramę.

Podsumowując uważam, że Schertler
DAVID i UNICO są to zawodowe wzmacniacze, które na pewno znajdą
szerokie zastosowanie dla muzyków grających na instrumentach akustycznych z przystawkami bądź mikrofonami. Dużą ich zaletą jest ich mały gabaryt,
profesjonalny wygląd i świetna funkcjonalność. Ale najważniejsze
jest brzmienie – a to powala jakością. Mamy na polskim rynku
nowego gracza, bezpośredniego konkurenta dla marki AER. Z tą
różnicą, że Schertler DAVID i UNICO są sporo tańsze od
swoich odpowiedników z oferty AER.
Do testów dostarczył: Kisielewski

Do nagrania próbek użyłem
gitar Taylor GA8
i Yamaha NCX1200R, mikrofonu Shure SM57, karty
PreSonus Inspire 1394 i Cubase LE

Schertler DAVID
- WAGA - 10,3 kg
- WYMIAR - 26x30x36 cm
- SPEAKERS – 1"
głośnik wysokotonowy
Doom - 6" głośnik niskotonowy
- BUDOWA
- Sklejka
- KANAŁY - 2 niezależne kanały
- EFEKT - pogłos
sprężynowy
- POWER - 100 W

Schertler UNICO
- WAGA - 15,4 kg
- WYMIAR -
34x31x43 cm
- SPEAKERS - 3 "głośnik
wysokotonowy
- 8" głośnik niskotonowy
- BUDOWA -
Sklejka
- KANAŁY - 3 niezależne kanały
- EFEKT - pogłos
sprężynowy
- POWER - 200 W




|