|
Roland CUBE XL to nowa seria wzmacniaczy firmy Roland, która jest ulepszoną konstrukcją wcześniejszej popularnej serii CUBE. Zostały stworzone cztery nowe modele wzmacniaczy różniące się między sobą mocą i funkcjami. Są to 15 XL, 20 XL, 40 XL i 80 XL. Do nowej serii dodano nowe symulacje, efekty i funkcje. Do testów dostaliśmy największy i najgłośniejszy wzmacniacz czyli model 80XL.
Łukasz Kulczak

Nasz wzmacniacz ma moc 80 watów i posiada 12” głośnik o dużej skuteczności. Jest naprawdę głośny! Waży16 kg, a jego wymiary to 440 x 265 x 440 mm. Roland zafundował nam trzy kanały: JC Clean, Lead i Solo. Ostatni kanał ma możliwość zapamiętywania naszego ustawienia. Ogólnie do dyspozycji mamy 11 modeli wzmacniaczy.

Kanał pierwszy to JC CLEAN mamy w nim możliwość ustawienia głośności i przełącznik BRIGHT za pomocą którego możemy rozjaśnić brzmienie. W kanale LEAD za pomocą przełącznika TYPE możemy wybrać rodzaj symulacji, w wyboru mamy: ACOUSTIC SIM, BLACK PANEL, DLX COMBO, BRIT COMBO, TWEED, CLASSIC STACK, METAL STACK, R-FIER STACK, EXTREME, DYNA AMP. Mamy też gałkę GAIN którą zmienimy natężenie przesteru i gałkę głośności VOLUME. Zmianę kanałów dokonujemy za pomocą przycisku SELECT. Trzeci kanał SOLO posiada potencjometr VOLUME i przycisk ON/OFF MEMORY. Za pomocą niego możemy zapamiętać ustawienie poprzez przytrzymanie go, a normalnie wciskając włączy i wyłączy nam ten kanał. Roland 80XL posiada typowe EQ czyli mamy gałki BASS, MIDDLE, TREBLE. Mamy też gałkę PRESENCE która nada nam charakteru naszego brzmienia, od ciemniejszego, brudniejszego po jasny, krzykliwy sound. Przycisk TUNER uruchamia nam stroik.

EFX to centrum efektów w których mamy takie cacka jak: CHORUS, FLANGER, PHASER, TREMOLO, HEAVY OCTAVE. Gałka DELAY/LOOPER to efekt przestrzenny i zapętlacz fraz (czyli... looper :-). Obok mamy dwa przyciski REC/PLAY/DUB i TAP/STOP. Roland CUBE-80XL ma też REVERB, a gałką możemy wybrać między pogłosem SPRING a PLATE. Do gniazda INPUT możemy wpiąć się z naszym instrumentem.

Z tyłu wzmacniacza znajdują się gniazda. AUX IN Jack służy do podpięcia np. odtwarzacza MP3 w Stereo, LINE OUT to wyjście liniowe, RECORDING OUT/PHONES wyjście słuchawkowe i do nagrywania z symulacją kolumny gitarowej (!). Pod gniazdo EXT SPEAKER możemy podłączyć dodatkowy głośnik. Mamy też trzy gniazda do obsługi footswitcha: pierwszy FOOT SW służy do zmiany kanałów (TIP: CH SELECT, RING:SOLO) , drugi FOOT SW do włączania i wyłączania pogłosu (TIP:EFX, RING:REVERB), a trzeci FOOT SW służy do obsługi efektu delay i loopera (TIP:DELAY/REC/PLAY/DUB, RING:TAP/STOP).

Wrażenia
Pierwsza cecha – Roland Cube 80XL jest baaardzo głośnym wzmacniaczem. Głośniejszym niż inne wzmacniacze o mocy 80 W. To głównie zasługa zamontowanego dobrego i skutecznego głośnika. Dźwięk jest czytelny i czysty, choć jest również na silnych „metalowych” symulacjach nieco skompresowany, przy dużej głośności jest zbity i okrągły. Korekcja EQ jest płynna i skuteczna, a dzięki gałce Presence możemy rozjaśnić nasze brzmienie. Wydajny korektor w połączeniu z dostępnymi symulacjami dają duży wybór barw.

Świetnie brzmi kanał czysty. Naprawdę rasowo, daje klarowny otwarty sound. Może się podobać. W połączeniu z fajnie brzmiącym pogłosem i otkaverem można wyczyniać niezłe harce :-) Dobrze brzmi ACOUSTIC SIM – jest to naprawdę dobra symulacja akustyka. Jak jeszcze dodamy do niej pogłos, to wyjdzie naprawdę fajny sound. DYNA AMP też ciekawie brzmi, bardziej bluesowo-fusionowo. BLACK PANEL z chorusem i pogłosem idealnie nadaje się do jazzowych zagrywek i riffów, natomiast DLX COMBO to super barwa do funky albo Hendrixowego grania. Dla Rockowców mamy takie symulacja jak BRIT COMBO, TWEED. Roland też nie zapomniał o sympatykach mocnych wrażeń i mamy takie barwy, jak CLASSIC STACK, METAL STACK, R-FIER STACK, czy najmocniejszy EXTREME. Kręcąc gałką Gain i EQ można uzyskać brzmienia od lżejszych po mega-mocne, wiec na pewno możemy coś ukręcić dla nas. Dla gitarzystów solowych stworzono trzeci kanał, który jest programowalny. Możemy w nim podbić głośność, ustawić dowolną symulację i zapamiętać.

Roland CUBE 80XL daje radę na próbach, a i na koncerty (przeważnie) też nam wystarczy. Na małe sceny klubowe jest nawet za głośny :-) W warunkach domowych możemy na nim grać na słuchawkach, a świetnym rozwiązaniem jest wykorzystanie tego wyjścia do nagrywania z symulacją gitarowej kolumny głośnikowej, co można usłyszeć na próbkach. Szkoda tylko, że włożenie w gniazdo Phones/RecOut wtyku powoduje ZAWSZE rozłączenie głośnika.

Na pokładzie mamy też efekty które dodają nam następne możliwości, a nowy HEAVY OCTAVE na pewno znajdzie wielu wielbicieli. Do ćwiczeń, komponowania i improwizacji mamy Looper, więc możemy zapętlić jeden riff i improwizować do niego godzinami – co uczyniłem :-)
Podsumowanie
Roland i jego nowy wzmacniacz to przemyślany sprzęt, który nam gitarzystom da radość z grania. Duża moc i jego głośność oraz małe gabaryty pozwalają na bezstresowy transport i grę w każdych warunkach. Tuner, Looper, wyjście do nagrywania, efekty, symulacje itd. te wszystkie funkcje mieszczą się w nim. To jedyny tak dobrze wyposażony i tak uniwersalny wzmacniacz w tej klasie. Jak byśmy osobno te efekty policzyli, to musielibyśmy zapłacić naprawdę dużo pieniędzy. A Roland dał nam to wszystko w jednym „kwadracie” za naprawdę dobre pieniądze. I do tego Roland CUBE-80XL naprawdę fajnie brzmi, z powerem. To świetna i perspektywiczna propozycja dla każdego młodego gitarzysty. To również świetny wzmacniacz-wytrych dla gitarzystów grających w różnych stylistykach. Roland CUBE-80XL daje radę zarówno w popie, bluesie, funky czy rocku, jak i w mocniejszym metalowym graniu. Takie all-in-one w świecie wzmacniaczy gitarowych :-)
Oto przykłady dźwiękowe testowanego wzmacniacza:
Do testów dostarczył: Roland Polska






TAGI: Roland CUBE 80 XL, uniwersalny wzmacniacz gitarowy do nauki, dobry wzmacniacz gitarowy combo dla początkującego gitarzysty, wzmacniacz gitarowy z emulacjami wzmacniaczy, dobry i mocny wzmacniacz na chałtury, symulacje wzmacniaczy COSM, najlepszy wzmacniacz do gitary na prezent, mocny wzmacniacz gitarowy combo, głośny wzmacniacz do gitary
|