|
Orange to marka której przedstawiać nie trzeba. Panowie działają od 1968 roku więc mają spore doświadczenie w budowaniu wzmacniaczy. Takie gwiazdy jak Slipknot, Prince, Linkin Park czy nasz rodzinny zespół Wilki potwierdzają klasę i jakość marki Orange. Produkty ich to konstrukcje uniwersalne które sprawdzają się w świecie Popu, Rocka i Metalu.
Łukasz Kulczak

Model Rockverb 100H stał się klasyką wśród gitarzystów z całego świata, a nowa ulepszona wersja MKII daje nam jeszcze lepsze możliwości. Wzmacniacz jaki dostałem do testów jest kolory pomarańczowego – wspominam o tym, ponieważ teraz istnieje opcja dostania go w czarnym kolorze. Nasza pomarańczka waży 23 kg, a wymiary jej to 55 × 24 × 28 cm.

Do dyspozycji mamy dwa kanały. Pierwszy z nich to barwa czysta, a drugi oferuje dźwięk przesterowany. Moc jaką ma to 100W – lampowej mocy! W sprzedaży istnieje taż mniejszy brat o mocy 50W. Jak na porządny wzmacniacz przystało konstrukcja jego jest lampowa, więc na końcówce mocy zamontowaną lampy EL34 w ilości czterech sztuk. Warto wspomnieć że końcówka pracuje w klasie A/B. W sekcji przedwzmacniacza mamy cztery lampy ECC83.

Panel sterowania
Pierwszy od lewej mamy przełącznik Power w pozycji górnej wzmacniacz jest wyłączony w środkowej jest w trybie Standby a przełączając w sam dół odpalamy urządzenie. Następny jest przełącznik kanałów tu możemy wybrać na którym brzmieniu chcemy grać. Obok jest żarówka która sygnalizuje stan pracy wzmacniacza.

Pierwsza gałka służy do ustawienia pogłosu, którego tor wzmocnienia oparty na dwóch lampach ECC81. No i doszliśmy do kanału nazwanego Dirty. Najpierw mamy pokrętło Volume, a po nim znajduje się EQ tego kanału więc mamy Treble, Middle, Bass. Ostatnie pokrętło w tej sekcji to Gain którym ukręcamy natężenie przesteru. Kanał czysty zaczyna się ok EQ i tak samo jak w sekcji Dirty mamy pokrętła Treble, Middle, Bass. Na końcu znajduję się Volume a po nim gniazdo wejściowe do gitary.

Panel tylni
Zaczynając od lewej mamy pętle efektów (Send, Return). Footswich możemy zapiąć pod dwa gniazda: jedno służy do przełączania kanałów, a drugie do uruchamiania pogłosu. Mamy trzy gniazda do podłączenia głośnika, jedno 16 Ohm i dwa 8 Ohm. Na końcu mamy gniazdo zasilające i obok bezpiecznik. Wzmacniacz ogrywałem na paczce Orange model PPC412 ADBL. Jest to paczka na czterech głośnikach Vintage 30 o impedancji 16 Ohm i mocy 240W.

Odpalmy pomarańczkę
Kanał Clean to dynamiczny i czysty dźwięk. Zwarta góra, miękki bas i uwypuklony środek. Wzmacniacz jest bardzo szybki, można powiedzieć że od razu dostajemy dźwięk na twarzy. Ma bardzo ładny sustain, akordy długo wybrzmiewają. Przy grze rozłożonych arpeggiów wzmacniacz gra płynącym, ciepłym i zwartym tonem. Akordy grane w stylu Funky na singlu dostają więcej górki , a jak zagramy na Humbuckerze podkład typu Reggae uzyskamy mocniejszy sygnał i bardziej płaski i suchy dźwięk. Zaletą tego kanału jest to, że się nie przesteruje – dźwięk zawsze jest czysty i dynamiczny. Oczywiście znajdziemy muzyków którzy lubią z czystego kanału zrobić brudny i lekko przesterowany sound, ale na Rockverb 100H MKII tego nie zrobimy, chyba że za pomocą kosteczki. Gdy potrzebujemy zbrudzonego brzmienia, polecam dokupić lekki booster w kostce co da nam pożądany efekt.

Warto wspomnieć o pogłosie który oparty jest na lampach. Jest bardzo przejrzysty i dodaje ładnej przestrzeni. Niektóre reverby zamulają podstawowe brzmienie. Ten zamontowany w Orange 100 tak nie robi co jest ogromnym plusem.

Kanał Dirty
Przy małym gainie uzyskujemy super crunch, dobre brzmienia do Rocka, Hard Rocka. Fajna chrypka i duża dynamika. Przy zwiększeniu natężania przesteru uzyskujemy mocny zwarty sound, skompresowany i z dużym ziarnem. Riffy same wychodzą spod palców :-) Dla tych którzy lubią progresywne granie typu Dream Theater, czyli techniczne riffy Johna Petrucci wzmacniacz się spodoba. Bo przy takich partiach wzmacniacz gra selektywnie nie tracąc dynamiki.

Przy grze solowej znakomicie brzmi w bluesowo-rockowych klimatach. Jak chcemy pograć szybsze zwariowane sola takie jak Satriani czy Vai polecam dopalić go analogową kostką, wtedy powiększymy harmoniczne i dodamy większej kompresji, co da nam grube i szybkie brzmienie.

Orange to firma ze swoim brzmieniem które znalazło fanów na całej planecie Ziemia. Słyszałem te wzmacniacze w różnych stylach muzycznych i zawsze sprawdzały się znakomicie. Wzmacniacz ma potężne brzmienie i wystarczającą moc na duże koncerty. Jest to wzmacniacz dla każdego gitarzysty, który szuka konkretnego brzmienia. Tego legendarnego brzmienia, którego nie da żadna inna marka wzmacniacza.
Przykłady dźwiękowe Orange Rockverb 100H MKII:
Do testów dostarczył: Arcade Audio








TAGI: test Orange Rockverb 100H MKII, przykłady dźwiękowe, sample, dobry lampowy wzmacniacz head 100 W z lampowym pogłosem, lampowy head do rocka, uniwersalny wzmacniacz lampowy, rockowy wzmacniacz lampowy do gitary, legendarny wzmacniacz gitarowy, dobry wzmacniacz lampowy do metalu, jaki polecacie lampowy wzmacniacz do rocka?, Slipknot, Prince, Linkin Park
|