|

Jesli mowimy o brytyjskim brzmieniu, od razu do glowy przychodzi nam kilka nazw, w tym oczywiscie Hiwatt. Powstała w 1966 roku marka jako jedna z niewielu przez lata wyznaczała kanon tego rodzaju barw i nadal to robi – dzisiaj przyglądamy się potężnemu Hi Gain 100 Watt.
Maciek Kowalewski
Grali na nich legendarni muzycy, swój customowy model miał Jimmy Page, na combo w studiu i head-ach w trasie pracował David Gilmour. W sumie trudno zatem nie spodziewać się odwołań do klasyki. Tym razem nie jest tak do końca, bo bazując na oryginalnym układzie czystego kanału dorzucono jeszcze nowoczesny overdrive.

Sam układ kontrolerów na szczęście nie posiada kilku rzędów przycisków i poza niewielkimi uzupełnieniami obejmuje klasyczne all-you-need. Podobno naprawdę dobre sportowe samochody poznaje się po tym, ile mają przymocowanych rur wydechowych. Jeżeli siedemnaście, coś tu nie gra, jeżeli dwie, to poza siłą silnika dostajemy też styl, a nie kit. W przypadku wzmacniaczy jest raczej podobnie – może poza paroma wyjątkami, jeżeli liczba gałek wymagała natychmiastowego studiowania instrukcji obsługi w formie książki A4, to raczej nie skutkowało to wymiernym efektem w postaci odpowiedniej mocy i brzmienia.

Idąc od lewej, do dyspozycji mamy potencjometry głośności kanału czystego (z opcją bright) i przesterowania drugiego kanału (z opcją high gain), przełącznik kanałów, następnie trzypasmowy korektor (bass/middle/treble), pokrętło presence, głośność drugiego kanału, poziom pogłosu i nieodzownego Mastera. Tyle! Mimo teoretycznego spokoju na przednim panelu okazuje się jednak, że nieobecność kilku przycisków wymaga korzystania z footswitcha, za pomocą którego łatwej przełączymy kanały, zmienimy rodzaj działającego akurat obwodu, czy też włączymy reverb i pętlę efektów. W sumie obsługa zestawu jest prosta.

Tylny panel z kolei poza obowiązkową kolekcją wyjść sieciowych, głośnikowych (main/extension z regulacją impedancji) posiada gniazdo na wspomniany footswitch i wyjścia pętli efektów (return/send). Jako bonus dostajemy jeszcze stylową brytyjską flagę. Układ przedwzmacniacza jest obsługiwany przez 4 lampy 12AX7, czyli również klasyka. W połączeniu z zapewniającymi moc EL34 stanowią znany i sprawdzony w nieprzeliczonej liczbie konstrukcji zestaw, zatem wszystko zależy już tylko od specyfiki projektu.

Ok, podłączamy gitarę, rozgrzewamy lampy i start. Od samego początku, nawet na czystym kanale słychać wyraźną dominację pasm odpowiedzialnych za rockowe brzmienia z Wysp. Wzmacniacz zachowuje się dynamicznie, wiernie przenosi niuanse artykulacyjne, a wrażenie angielskiego charakteru potęguje uruchomienie opcji Bright na czystym kanale. Nie jest to sprzęt jaki polecałbym jazzmanom, ale rockowa muzyka dobrze się broni.

Po przełączeniu się na przesterowany kanał uwidacznia się zasadnicza różnica w sposobie pracy HiWatt-a z serii Hi Gain w porównaniu do wcześniejszych konstrukcji. Brzmienia są bardziej nowoczesne, mocniejsze i nawiązują zdecydowanie do dzisiejszej gitarowej sceny niż do zniekształceń z poprzednich dekad – nie oznacza to jednak, że takiego efektu nie da się uzyskać. W odpowiednim ustawieniu można z głowy „wycisnąć” więcej klasyki, ale nie ograniczamy się jedynie do vintage’owego stylu grania i przez to można iść z duchem czasu.

Moc w niniejszym teście wykorzystaliśmy do zasilenia dedykowanych do tej serii kolumn 4x12’’. W środku zainstalowano specjalnie zaprojektowane głośniki 75 Watt, do których nie mamy żadnych zastrzeżeń technicznych. Głośności nie brakuje na pewno – jest to zestaw na scenę, a nie do domowego grania.

Przygotowaliśmy jak zawsze kilka przykładów dźwiękowych:

Podsumowanie
Hi-Gain 100 to sprzęt, który nazwałbym konsekwentnie-innowacyjnym. Brzmienie jest bez dwóch zdań klasyfikujące w okolicach brytyjskich, dlatego wielbiciele kalifornijskiego rocka niech podejdą do tego z odpowiednim dystanem i najlepiej ciekawością, bo warto. Posiada nowoczesnego pazura w postaci rasowego przesterowania, dającego więcej możliwości ustawiającemu niż tylko klasyka. Podczas testowania okazał się niezawodny i łatwy w obsłudze. No cóż, może poza standardowym kłopotem w postaci ciężaru paczki... nie jest to jednak żadna niespodzianka. Takie życie gitarzysty;-)
Specyfikacja:
- Lampowy wzmacniacz gitarowy typu head z dedykowaną kolumną 4x12''
- Moc 100 W
- Lampy przedwzmacniacza: 4 x ECC83 / 12AX7
- Lampy końcówki mocy: 4 x EL34
- Potencjometry: CH1 Volume (pull bright), CH2 Gain (pull hi-gain), Bass, Middle, Treble, Presence, CH2 Level, Master
- Wyjścia głośnikowe: 4Ω, 2 x 8Ω, 16Ω.


Dystrybutor: Music Info
Tagi: Hiwatt 100 Hi Gain Series Head Cabinet, Wzmacniacz do brytyjskiego rocka, British Sound, Jimmi Page, David Gilmour
|